Pomocnik Olympiakosu Pireus walczy o polskie obywatelstwo. Trafi do kadry Probierza?

Jak poinformowali dziennikarze Przeglądu Sportowego, Santiago Hezze złożył podanie o polskie obywatelstwo. Jeżeli je otrzyma, na co wszystko wskazuje, będzie mógł występować w reprezentacji Biało-czerwonych. Nie wiadomo, jednak, czy piłkarz Olympiakosu Pireus będzie tym zainteresowany.

Santiago Hezze
Obserwuj nas w
IMAGO / ANE Edition Na zdjęciu: Santiago Hezze
  • Santiago Hezze z Olympiakosu Pireus złożył podanie o polskie obywatelstwo
  • Jeżeli je otrzyma, będzie mógł zagrać dla reprezentacji Polski
  • Nie wiadomo, jednak, czy nie zrobił tego głównie ze względów biurokratycznych

Hezze walczy o polskie obywatelstwo. Chodzi tylko o kwestie prawne?

Santiago Hezze to jeden z czołowych piłkarzy greckiego Olympiakosu Pireus. Piłkarz urodził się w Buenos Aires i ma nawet na koncie występ w olimpijskiej reprezentacji Argentyny. Jak poinformowali jednak dziennikarze Przeglądu Sportowego, piłkarz złożył podanie o polskie obywatelstwo. Ma ku temu podstawy, bo jego babcia urodziła się w kraju nad Wisłą. Wszelkie potrzebne dokumenty zostały już złożone. To oznacza, że jeżeli otrzyma nowy paszport, będzie mógł występować dla reprezentacji Polski. Nie wiadomo jednak, czy 22-latek w ogóle ma to w planach.

POLECAMY TAKŻE

Jego Olympiakos występuje w Lidze Europy. W tych rozgrywkach panują ostre zasady dotyczące graczy spoza Unii Europejskiej. Każdy klub może mieć w kadrze ośmiu takich zawodników, a trzech z nich musi mieć mniej, niż 23 lata. Dlatego też Grecy poprosili swoich piłkarzy spoza Starego Kontynentu, czy nie mają europejskich korzeni.

Wydaje się, że Hezze mógłby pomóc Biało-czerwonym. Zbiera bardzo dobre recenzje w Pireusie i występuje na deficytowej dla nas pozycji defensywnego pomocnika. Zapewne PZPN zrobi zakusy do tego, by przekonać go do reprezentowania naszych barw.

Hezze w tym sezonie wystąpił już w 16 meczach na wszystkich frontach. Zanotował jedną asystę w Lidze Europy.

Czytaj więcej: Ten Hag otworzył się w sprawie Sancho. “On wie, co musi zrobić”.

Komentarze