REKLAMA
REKLAMA

LE: Milan bez ognia, świetna seria Rossonerich zakończona!

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  05.11.2020 22:53
LE: Milan bez ognia, świetna seria Rossonerich zakończona!

Yusuf Yazici  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Sensacyjne rozstrzygnięcia miały miejsce w czwartkowy wieczór w meczach grupy H fazy grupowej Ligi Europy. AC Milan przegrał na swoim obiekcie z Lille OSC 0:3, co skutkuje tym, że na 24 meczach bez porażki zakończyła się passa mediolańskiego teamu. Bohaterem zawodów był Yusuf Yazici, który skompletował hat-tricka. Tymczasem piłkarze Celticu FC ulegli w roli gospodarza AC Sparcie Praga 1:4.

AC Milan podchodził do swojej batalii, chcąc przedłużyć swoją serię spotkań bez porażki. Zadanie przed podopiecznymi Stefano Pioliego nie było jednak łatwe, gdyż na drodze Rossonerich stanął wicelider francuskiej ekstraklasy, który miał ambitny plan, aby po czwartkowym starciu rozsiąść się w fotelu lidera grupy.

Już po pierwszych trzech kwadransach rywalizacji mieliśmy niespodziewany dla wielu wynik. Zlatan Ibrahimovic i spółka przegrywali 0:1, do czego przyczynił się przede wszystkim 23-latek Yusuf Yazıcı. Turecki zawodnik grający na pozycji pomocnika w 22. minucie wykorzystał rzut karny, który został podyktowany za przewinienie Alessio Romagnoliego.

Chwilę po stracie gola gospodarze mieli okazję na wyrównanie stanu rywalizacji. "Ibracadabra" oddał piekielnie mocne uderzenie z rzutu wolnego, ale piłka po jego próbie nie znalazła drogi do siatki, gdyż dobrze ustawiony był bramkarz rywali, który zdołał obronić uderzenie Szweda. Taki stan rzeczy sprawił, że na przerwę do szatni w lepszych nastrojach udali się goście.

Po zmianie stron przedstawiciel francuskiej ekstraklasy całkowicie zdominował ekipę z Włoch. Następstwem tego były kolejne trafienia dla Lille. Bramka na 2:0 padła w 55. minucie, gdy Yazici podjął decyzję o oddaniu strzału z lewej nogi sprzed pola karnego. Z kolei 180 sekund później ten sam zawodnik wykorzystał podanie od Jonathana Davida, więc Yazici skompletował hat-tricka, ustalając wynik na 3:0 dla swojego zespołu.



Celtic FC przystępował do swojej potyczki, chcąc nie tylko odnieść drugie zwycięstwo z rzędu, licząc wszystkie rozgrywki. Ekipa ze Szkocji chciała się na dobre włączyć do gry o awans do kolejnej fazy rozgrywek. Aby tak się stało, podopieczni Neila Lennona musieli odnieść premierowe zwycięstwo w fazie grupowej Ligi Europy w boju z liderem ligi czeskiej.

Sparta mecz w Glasgow zaczęła najlepiej, jak można było. Sygnał ostrzegawczy dla gospodarzy miał miejsce w 24. minucie, gdy piłka po próbie Davida Moberga Karlssona trafiła w poprzeczkę. Z kolei chwilę później Lukas Julis otworzył wynik rywalizacji, wykorzystując zamieszanie w "szesnastce" swoich rywali po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

25-letni napastnik czeskiej ekipy jednym golem się nie zadowolił. Tuż przed końcem pierwszej połowy Julis zdobył bramkę, popisując się stoickim spokojem przy ograniu jednego z rywali. Następnie napastnik Sparty posłał piłkę obok prawego słupka, więc na przerwę czeski team schodził z dwubramkową zaliczką.

W drugiej odsłonie Sparta dołożyła kolejne dwa trafienia. Zanim jednak do tego doszło, to kontaktowego gola dla Celticu strzelił Leigh Griffiths, który skierował piłkę do siatki po tym, jak bramkarz czeskiej drużyny "wypluł" piłkę przed siebie po strzale Toma Rogicia.

Strata gola podrażniła gości. Sparta w 77. minucie podwyższyła swoje prowadzenie na 3:1, a hat-tricka skompletował Julis, wykorzystując podanie od Szweda Moberga-Karlssona. Rezultat rywalizacji na 4:1 ustalił natomiast Ladislav Krejci, który w 90. minucie wyróżnił się trafieniem głową.



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 45 komentarzy

NewMaldini | 05.11.2020 22:55

Szczerze? Nawet się cieszę, że w końcu przyszła jakaś porażka. Milan dźwigał na swoich barkach potężną serię spotkań bez straty punktów i już ostatnio w lidze brakowało świeżości. Dobrze, że kilku młodych chłopaków przypomniało sobie jak to jest przegrać mecz, żeby nie zaczęło im się wydawać, że weszli na absolutny top. Czasem po prostu są takie mecze, że przeciwnikowi wchodzi wszystko, a tobie nic. Paradoksalnie ta porażka może wyjść nam na dobre. Pora na ligę i umocnienie się na pozycji lidera!

Ps: mecz meczem, ale kto temu parodyście pozwolił dzisiaj sędziować? Nie będę się nad nim pastwił, bo to raczej nie jest sędzia na ten poziom... Nie powinno być mowy o karnym dla Lille.

slytherin | 05.11.2020 22:56

u Pioliego porażki nigdy nie wychodzą na dobre

Rysel | 05.11.2020 22:58

Milan dobrze się w Lille kojarzy. Z wygraną na San Siro 2-0 w 2007, dużo zapłacili też za Leao, a teraz kolejna wygrana z tym wielkim klubem i bliski awans z grupy.

Niespodzianka to nie jest.
Taką sprawił Lyon w trzech meczach przeciwko MC w zeszłorocznej LM.
Ale wynik idzie w świat i fajnie, że wicelider Ligue1 obił na wyjeździe lidera Serie A, francuskie kluby w LE zwykle grają nędzę.
Szkoda tylko że brak dokończenia sezonu wzorem innych ligi najprawdopodobniej zabrał LOSC start w LM kosztem Rennes...

DZINDYBRY | 05.11.2020 23:03

Gratulacje dla Lille

pochmurny | 05.11.2020 23:04

Z całym szacunkiem, ale Krunic i Castellijo to są zawodnicy tylko i wyłącznie na znacznie słabszych rywali. Lille tak lekceważyć nie można.  Dodatkowo karny z kapelusza i przepis na porażkę gotowy.

gk87 | 05.11.2020 23:05

No nie spodziewałem się aż tak wysokiej wygranej Lille choć wyczuwalem, że Milan mógł dziś stracić pkt ale po jakimś remisie bo już z Udinese to słabo wyglądalo i Milan zaczyna zjazd moim zdaniem no ale zobaczymy

BOYSSAN | 05.11.2020 23:06

Milan grał dzisiaj to co w ostatnich meczach , różnica była tylko taka ze wyciskał ze swoich gier 100 % tego co się dało.
Seria meczy ( 24 ) jest godna szacunku i drużynie należą się brawa.
Milan wyszedł na ten mecz praktycznie pierwszym garniturem żeby ten mecz wygrać i praktycznie klepnąć awans z grupy , oprócz porażki gracze zostawili sporo zdrowia na murawie a Milan już w ostatnich spotkaniach pod względem fizycznym nie wyglądał dobrze. Rotacje są trudne ale w obecnym momencie , przy takim maratonie niezbędne. Zobaczymy jak Pioli zareaguje

JuveLegia | 05.11.2020 23:07

Czyżby zwiastun końca formy Milanu?
Szkoda, liczyłem że będą stawiać poprzeczkę Juve jak najdłużej. Hellas to zweryfikuje.

amazon | 05.11.2020 23:18

Nic nie może wiecznie trwać,jak śpiewała nieodżałowana Anna Jantar. Seria była imponująca ale dobiegła końca. Któryś kibic ACM pisał ostatnio że Inter gra prymitywnie, patrząc dzisiaj na Milan widzę tylko jeden szablon. Laga na Ibrę a potem zgranie i jakoś to będzie. Dziś nie było... W pełni zasłużona wygrana Lille. Pełna kontrola meczu i Milan może tylko się cieszyć że skończyło się takim wynikiem. To najniższy wymiar kary. Gdyby gracze z Francji byli bardziej kliniczni przy kontrach na tablicy mogłaby się pojawić 5 lub 6.

xxBANGxx | 05.11.2020 23:23

Milan przegrywa u siebie 0:3, a tu czytam, że fani się nawet cieszą, bo porażka wyjdzie im na dobre, aha. No dobrze, co by nie mówić, to jest właśnie kwintesencja różowych okularów.

Posesivo | 05.11.2020 23:29

@
xxBANGxx : czemu tak uważasz? Ta porażka wielkiej krzywdy im nie robi. Myślę, że nawet mniejszą niż jakby taka porażka trafiłaby się w lidze

Patio1950 | 05.11.2020 23:32

Brawo Lille, przynajmniej jedna ekipa ratuje honor Ligue 1. Yazici co za mecz, Turek jest naprawdę świetnym zawodnikiem. Mam nadzieję że Les Dogues namieszają w tym LE, mają do tego dobre predyspozycje.

Zebry | 05.11.2020 23:42

NewMaldini

No fajnie się rozpisałeś z mową obronną. Gorzej, że piłkarsko Lile prezentowało się lepiej o dwie półki. W swobodzie gry i kreowaniu sobie sytuacji zwłaszcza. Sam wynik dla Milanu nie jest najgorszy a styl, bo tutaj Francuzi zdeklasowali czysto sportowo Rossonerich.

MateuszDabrowsk | 05.11.2020 23:45

Wiadomo kto ma najwięcej do powiedzenia, hipokryci biało i niebiesko-czarni. Milan optycznie lepszy, przy odrobinie szczęścia ten sam wynik mógł paść w drugą stronę. Awans z 1. miejsca to formalność.

xxBANGxx | 05.11.2020 23:49

Posesivo
Dlaczego tak uważam? Bo powoli schodzi z nich powietrze, a ten mecz jest tego dowodem. To nie jest wypadek przy pracy, a porażka 0:3 nie jest pechowa. Zobaczymy jak im pójdzie z Hellasem w lidze.

a tak na marginesie...
Chciałem też zwrócić uwagę na Lille, bo to ciekawa drużyna. Mają w swoim składzie kilku bardzo utalentowanych piłkarzy jak David, Yazici, Ikone, Bamba, Sanches czy Maignan. Życzę im LM w przyszłym sezonie.

lyndonmilan | 05.11.2020 23:54

Z Kruniciem i Samu na skrzydłach daleko nie zajedziemy, obaj panowie do sprzedania moim zdaniem, Romek baaardzo kiepsko po powrocie wygląda.
Karny którego nie było ale Romek powinien sie lepiej zachowac i to drugi raz z rzędu, tylko dał pretekst do odgwizdania karnego. Druga bramka to błąd Gigio.
Tak czy inaczej Lille było o klasę lepsze a nasi piłkarze wyszli na mecz chyba troszkę zbyt pewni siebie,  za dużo indywidualnych błędów po stronie każdego piłkarza. liczyłem na 4 wygrane jeden remis na San Siro z Lille i przegraną na ich terenie. Może wywalczymy remis w rewanżu.

DiMichele | 05.11.2020 23:58

Sprowadzenie średniaków na powierzchnię. Sygnał dla reszty, która obecnie drzemie za Milanem. Działać i gonić, bo to, że Milan obecnie lideruje to efekt terminarzu i słabych derbów w wykonaniu słabszej części Mediolanu. Niebawem wszystko wróci do normy. Milanese będą walczyć o LE. Na obecną chwilę i moment w historii klubu to tam jest ich miejsce.

Deyna1947 | 05.11.2020 23:58

Tak jak pisałem Lillie to mocny zespoł, dla mnie zwycięstwo francuskiego zespołu nie jest niespodzianką.
No może tylko rozmiary zwycięstwa
Jeśli kogoś cieszy porażka zespołu któremu kibicuje go słaby z niego kibic.
Szczerze to kilka takich meczy Milanu i New Maldini znów zniknie na kolka miesięcy;)

Pjoter | 06.11.2020 00:17

Porażka musiała się w końcu przytrafić. Niepokojące są jednak jej rozmiary. Dobrze, że nie stało się to w lidze. Mam nadzieję, że drużyna zareaguje sportową złością i że meczem przeciwko Veronie odbuduje morale wracając na zwycięski szlak.

karpczonisko | 06.11.2020 02:51

No jest niewesoło. Zobaczymy co się będzie działo w lidze, ale już średni mecz z Udine zwiastował, że coś jest nie tak.

grzesiek__pl88 | 06.11.2020 04:46

Skończyła się pomoc sędziego skończyła się i seria bez porażki. Dobrze, że Milan gra tylko w podrzędnej lidze europejskiej.

Lukaku9 | 06.11.2020 05:30

Ale jak to 0:3, przecież Milan by klepał wszystkich w LM.

grzesiek__pl88 | 06.11.2020 05:51

To chyba tylko zakompleksiony marcinek salinas takie brednie wypisywał pod newsem dotyczącym Interu :D Jak można być tak pustym, żeby wypisywać takie puste slogany o zwycięstwie w LM w której Milan nie gra od 8 lat.

MarcosSalinas | 06.11.2020 05:52

Tak jak spodziewałem się. Nie da się wygrywać spotkań z silnymi rywalami opierając się jedynie na mieszance chorych, indywidualnych ambicji 40 latka z wykorzystywaniem kuriozalnych błędów defensywy rywali, a korzystając z tuz pokroju Krunić czy Dalot. Pierwsze ostrzeżenie przed nadmierną pychą.      

Fan_SerieA | 06.11.2020 06:56

NewMaldini
Wiem, że jesteś kibicem Milanu. Ale żeby obrażać polskiego sędziego tylko dlatego, że podyktował karny za idiotyczne zachowanie Romagnoliego? 7 na 10 sędziów by gwizdlo ten karny a ty to pretensje możesz mieć jedynie do kapitana bo gra gorzej od krytykowanego Gabbii.

maras2422 | 06.11.2020 06:59

Niech Milan się na cieszy ta porażka jeszcze nic nie zwiastuje, spuchną ale dopiero na początku lutego

Brahimi | 06.11.2020 07:00

Nie widać po LOSC, że w ostatnie dwa duże okienka sprzedali za wielkie pieniądze swoją największą gwiazdę, Pepe i Osimhena.
Gdy odchodził Hazard, Payet czy Boufal to były braki.
Ten klub ma najlepszego DS po Sevilli, bardzo dobrego trenera i chyba już ustabilizowali się na tyle żeby być 2-4 siłą we Francji.
Na drugim biegunie Nicea, która miała świetnego trenera, mocny skład, a teraz jest tłuczona w LE

unbelievableJFC | 06.11.2020 07:50

Co ciekawe to był mecz dwóch ostatnich drużyn, które grają w Europejskich pucharach i jednej z 5 najmocniejszych lig Europy i w żadnych z tych rozgrywek jeszcze w tym sezonie nie przegrały.

Teraz to Francuzi zostali ostatnią taką drużyną... ale już za 3 tygodnie Milan będzie miał szansę - i na to liczę - spowodować, że takich drużyn już nie będzie.

Yang | 06.11.2020 08:09

Dlatego ta porażka tak nie boli, bo w kwestii awansu nic nie zmienia, a zimny prysznic przyda się zawodnikom.

Dziś po prostu nic nie wychodziło, mam nadzieje ze był to tylko wypadek przy pracy i w lidze dalej będą punktować.

bogus2809 | 06.11.2020 08:59

Powiem tak myślicie ze Milan jest niezwyciężony?? Kurde serio takiej serii nikt się nie może na ten moment pochawilc a wy teraz że miał spuchnie gratki im tak czy siak... Co do Lille to proste nawet jak Milan miał gwiazdy w zespole to wygrał z Realem czy Barca ale z Lille nigdy im nie szło. A szczerze to wyjadę mi się że Milan skupił się na lidze żeby dostać się do LM a jeśli ktoś ma zadyszkę to zobaczcie Atalante wcześniej faworyt a póki co sredniak

_tripletta_ | 06.11.2020 09:25

To było pewne, że Milan wcześniej czy później jakiś kryzys dopadnie. Czy to jest ten moment?
Sam nie wiem. Przerwa reprezentacyjna może im pomóc.
Teraz mają jeszcze łatwego rywala w lidze, ale później to będą poważne testy tej drużyny.

BOYSSAN | 06.11.2020 09:32

@bogus2809

oczywistym jest, ze serieA dla Milanu jest w tym momencie wazniejsza, ale wczorajszy mecz Pioli poszedl po zwyciestwo i nie mozna pisac , ze potraktowal potyczke z Lille ulgowo. Pokazuje to sklad , ktory wyszedl od poczatku z Ibra, Kessim i duetem Kjear-Romagnoli oraz szybkie zmiany w przerwie ( Hakan + Leao ) zeby gonic wynik. Nie udalo sie
Moim zdaniem Milan odstawal od francuzow fizycznie, mocno to bylo widac zwlaszcza po Kessim. Dominowal zwlaszcza srodek pola, gdzie widac bylo jak R Sanchez goruje nad Tonalim, ktory jak wiedzielismy potrzebuje czasu zeby wejsc level wyzej.
Pioli bedzie mial sie teraz okazje wykazac w meczu z Hellas , a potem jest wydaje mi sie taki uklon w strone Milanu czyli przerwa reprezentacyjna ,a z tego co kojarze to chyba polowa skladu ( najwyzej mnie poprawcie ) zostanie w Milanello i sie zregeneruje na dalszy etap sezonu, teraz jest to mega istotne.

grzesiek__pl88 | 06.11.2020 09:46

"Pierwsze ostrzeżenie przed nadmierną pychą" - napisał ten, który krzyczał o meczach które Milan wygrałby w LM gdyby w niej grał.    

dostojnyfarmata | 06.11.2020 10:01

Jedna mała wpadka póki co. Bez znaczenia dla sezonu w Milanie. Zobaczymy jak zareagują w weekend. Niektórzy tu już wieszczą upadek ACM ;)

MarcosSalinas | 06.11.2020 10:41

grzesiek__pl88 | 06.11.2020 09:46
Przy kolejnym banie proponuję nick 0 iq. Adekwatny do poziomu twoich prowokacji panie pazzioni.

bogus2809 | 06.11.2020 10:43

Boyssan

Nie mówię że ze Milan odpuścił tylko po prostu im nigdy nie szło z Lille. Owszem ibra w składzie i wgl to świadczy że miał chciał wygranej ale zależy jak do tego nemtalnie podeszli piłkarze wg mnie pioli po prostu spełnia kryteria żeby go nie wywalili czyli awanas. Co jak co ale nie raz piłkarze się wypowiadali ze on ma extra motywację i mówi to co oni chca uszyszec w trakcie pauzy patrze łac na ten mecz tego brakło motywacji od trenera. Z drugiej strony patrząc no bez przesady ale mamy jedna z najlodszych kadr a i tak wychodzi to jak dla mnie super wiadomo że to póki co. Powiem tak nie ma ich co oczerniać i cansnac że to już koniec

bogus2809 | 06.11.2020 10:43

Cisnac*

AcMailand | 06.11.2020 10:53

każda seria kiedyś się kończy mam nadzieję że wyciągną wnioski z tej porażki i będą 3 punkty z Hellasem .. pierwsza połowa wyrównana w drugiej dominacja Lille 2 indywidualne błędy ewidentnie wczoraj podcięły skrzydła i zabiły chęci i motywacje ..trudno szukać pozytywów ale może dzięki tej porażce dostaną teraz pozytywnego kopa

AcMailand | 06.11.2020 10:55

nadal mamy matematyczne szanse na pierwsze miejsce w tej grupie tragedii nie

namor | 06.11.2020 11:36

Kubeł zimnej wody na Milan. Pioli z zespołem funkcjonują na za dużej pewności siebie i ewidentnie zlekceważyli rywala. Skład w połowie rezerwowy (krunic, samu, brahim, tonali, dalot), a grali z luzem jakby Galaktyczny Real przyjechał na mecz pokazowy na prowincję. Za to Lille skoncentrowane, ustawione bardzo nisko, grające uważnie, kompaktowo, agresywnie. Ich 4-4-2 perfekcyjnie odebrało Milanowi przestrzeń do gry. Rossoneri przez większośc spotkania bezradni, nie potrafili przebić głową przez ten mur. Francuzi cierpliwie wyczekujący na kontrę. Gdyby byli bardziej skuteczni w kontratakach, mogłoby się skończyć jeszcze większą demolką. Bogowie futbolu jednak wczoraj po ich stronie i to wystarczyło, żeby rozmontować Milan. Pierwszą bramkę podarował sędzia, przy drugiej sporo pomógł Gigio, trzecia po wybornym szybkim ataku w wykonaniu gości. Francuzi mieli lepszy plan na ten mecz. Pioli przegrał tę partię.  

Theo apatyczny. Dalot bardzo słaby. Kessie wyraźnie przemęczony. Castillejo już podziękujemy. A Donnarumma pewnie dalej chce 10 mln za sezon ...

Świetny Sanches. W ogóle cały zespół Lille bardzo atrakcyjny. Wiele nazwisk warto zapamiętać (jeśli ktośich jeszcze nie zna.) Mam nadzieję, że ich passa będzie trwała. Ten skład ma przyszłość.

Dla Milanu ta porażka już od dawna wisiała w powietrzu. Milan od początku sezonu nie przypomina tej drużyny z czasu po lockdownie. Męczy sie w ataku i wygląda niepewnie w obronie. Do tej pory soptkania się im "układały", ale to nie mogło trwać bez końca. Wyniki przewyższają faktyzną siłe tego zespołu (w jakim stopniu - nie wiadomo). Nastąpiła po prostu regresja do średniej - to normalne, bez paniki. Najważniejsze teraz jak zespół zareaguję na tę porażkę. Tyle dobrego, że to nie jest ostatni mecz przed przerwą reprezentacyjną i chłopaki mają szybko szansę na rehabilitację. Mecz z Hellasem bardzo istotny. Trzeba się mentalnie odbić i nie pozwolić na serię złych wyników.

pochmurny | 06.11.2020 12:55

namor | 06.11.2020 11:36

Zgadzam się. Milan wyszedł na mecz jakby rywalem był jakiś 'ogórek', a Lille to poważna firma, która ma ambicje by w L1 regularnie meldować się w pierwszej trójce. Goście zagrali w stylu Lyonu z City czy Gladbach z Interem - mając szybkich atakujących czyhali na błędy. Sędzia dopomógł, ale Pioli również, lekceważąc rywala. No i wiekowy Ibra grający co 3/4 dni... trochę to niepoważne.

BOYSSAN | 06.11.2020 13:41

@bogus2809

Zgadza sie , kazda seria sie kiedys konczy , ta Milanu byla imponujaca , rowniez jestem daleki od pisania ze koniec MIlanu.
Ja jedynie stwierdzilem , ze Milan gral b czesto ponad stan, czesto wrecz cynicznie, a do tego od kilku spotkan widzialem , ze niektorzy gracze oddychaja rekawami.
Mecz z Hellasem moze odpowiedziec na kilka pytan dot przede wszystkim przygotowania fizycznego i sfery mentalnej.

Matixm | 06.11.2020 13:53

Nie zgodzę się, że Milan zlekceważył rywala. Jakby tak było, to byłoby więcej zmian w składzie. Niestety problemem rossonerich jest to, że jakościowa ławka jest dość krótka. Większość zawodników na tę chwilę nadaje się do walki z ligowymi średniakami, czy drużynami ze słabszych lig europejskich. W związku z tym Pioli nie może grać każdego meczu pierwszą jedenastką, tylko w miarę możliwości rotuje składem - efekty widać po pucharach, gdzie często gra więcej rezerwowych zawodników - słaby mecz z Bodo/Glimt, dreszczowiec z Rio Ave oraz dwa bezbarwne mecze z Celtikiem oraz Spartą (rywale grali słabo, więc Milan zgarnął komplet). Pojawiła się pierwsze mocniejsza przeszkoda i jest porażka - przed meczem czułem, że tutaj seria się skończy.

Jednocześnie mam wrażenie, że ten mecz im po prostu nie wyszedł. Tylu niedokładności i prostych błędów nie widziałem od restartu rozgrywek. Dobrze, że ten mecz przytrafił się w grupie LE, z której Milan i tak powinien wyjść i mam nadzieję, że zostaną wyciągnięte wnioski, a drużyna odbije to sobie z Hellasem.

grzesiek__pl88 | 06.11.2020 18:56

Salinas widzę, że choroba postępuje. Wieczny kompleks Interu i Juventusu narobił niezłego bałaganu w twojej psychice - pora przestać wypisywać głupoty i totalne bzdury w internetach i udać się do poradni psychologicznej.

berlak92 | 06.11.2020 22:31

Co mogę napisać... brawo dla rywali. Kiedyś musiała przyjść ta chwila. Dziwne bo nie boli. Jeszcze nie czytałem komentarzy... Ciekawe ile trolli odżyło... ps jak można zakładać konta o tej samej nazwie?



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy