REKLAMA
REKLAMA

Bez Vardy’ego ani rusz. The Villans wiceliderem Premier League!

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  18.10.2020 22:13
Bez Vardy’ego ani rusz. The Villans wiceliderem Premier League!

Jamie Vardy  |  fot. Abaca / Hepta / Sportpictures

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Do ostatnich minut meczu na King Power Stadium wydawało się, że będzie to pierwszy bezbramkowy remis w tym sezonie Premier League. Tymczasem w doliczonym czasie gry ,,sprawy w swoje nogi'' wziął Ross Barkley, który dał Aston Villi zwycięstwo 1:0 przeciwko Leicester City.


W ostatnim niedzielnym meczu o ligowe zwycięstwo rywalizowała trzecia oraz czwarta drużyna w tabeli. Nie były to jednak kluby z ,,big six’’, a Leicester City oraz Aston Villa. Oba zespoły dotychczas prezentowały dobrą formę, więc liczyliśmy na ciekawe widowisko.

Widoczny brak lidera


Leicester w tym meczu musiało radzić sobie bez Jamesa Maddisona, który usiadł na ławce rezerwowych oraz kontuzjowanego Jamie'ego Vardy'ego. Nieobecność pierwszego z nich nie była odczuwalnym problemem, jednak brak swojego najlepszego strzelca już tak. W pierwszej połowie Lisy były drużyną lepszą. Wykazywali się większą aktywnością, a także wykreowali trzy dobre okazje bramkowe. Żadna z nich nie dała im jednak prowadzenie. Najlepsze mieli Ayoze Perez i Kelechi Iheanacho, lecz na ich drodze stawał kapitalnie dysponowany Emiliano Martinez. Goście również mogli pokonać bramkarza, np. gdy uderzał Trezeguet. Piłka po jego strzale przeleciała jednak obok lewego słupka.

Ze skutecznością na bakier


Po przerwie Aston Villa grała już lepiej. Potrafiła oddać celne strzały na bramkę rywali, ale żaden nie znalazł się w siatce. Leicester zmagało się z identycznym problemem. Okazje były, brakowało natomiast zawodnika, który wykazałby się precyzją i zdobyłby gola na wagę trzech punktów.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem 0:0, Ross Barkley otrzymał piłkę przed polem karnym i świetnie uderzył w lewy dolny róg bramki. Gol Anglika dał gościom nie tylko zwycięstwo 1:0. Aston Villa jest bowiem na pozycji wicelidera Premier League.

W następnej kolejce Leicester czeka trudne zadanie, ponieważ zagrają na Emirates Stadium z Arsenalem. Z kolei Aston Villa zmierzy się Leeds United.





OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 12 komentarzy

radomirus | 18.10.2020 22:17

Gdyby cofnąć się w czasie o rok i pokazać nam wszystkim jak wygląda tabela sezonu 20/21 po 5 kolejkach to chyba wszyscy by się zgodzili, że to żart... w dodatku z tych słabych...

Simi1993 | 18.10.2020 22:23

Top 4 w sezonie 20/21 :

1.Everton
2.Aston Villa
3.Leeds United
4.Wolves
??? ;)

FCHollywood | 18.10.2020 22:26

Villa komplet zwycięstw, kto by pomyślał. Jeszcze dwa pierwsze mecze ok, ale LFC i Leicester? Dzieje się.

Konradosmen | 18.10.2020 23:32

ten simi1993 to chyba na głowe upadł, albo ma poczucie humoru , albo zero wiedzy o footbolu....

RG_11 | 19.10.2020 00:28

a ty jesteś typowym bezmózgim kibicem Liverpoolu, który nie zrozumiał żartu.

Rob66 | 19.10.2020 07:35

Sensacja go ni sencację.Tyle w temacie tej kolejki.

Billymenadzer | 19.10.2020 08:08

Brawo Aston!!

redsik | 19.10.2020 08:22

to jakiś nonsens, rok temu się ledwie utrzymali w ostatniej kolejce a w tym sezonie biją wszystkich po kolei, chcę tylko powiedzieć że Villa to utytułowany klub i miło byłoby ich zobaczyć w Europejskich pucharach, podobnie jak Everton czy Leeds

The__Normal__On | 19.10.2020 08:41

Wolę Aston niż United czy City na tronie ;)

Simi1993 | 19.10.2020 11:40

Konradek
Mój wpis miał charakter żartobliwy , a że nie tego nie rozumiesz to twój problem ;P

mr_roba | 20.10.2020 08:09

Dla mnie AV jest drugim po MU klubem, któremu kibicuję (jeszcze od czasów Yorka). W ubiegłym sezonie oczy bolały jak grali. Teraz niewielkie ruchy transferowe (np. super zakup bramkarza od Arsenalu) no i chłopaki jakoś się ogarnęli. A Grealish to dla mnie obecnie najlepiej grający zawodnik w PL. Boli, ze polowaliśmy na Sancho zamiast kupić jego. Po podpisaniu nowego kontraktu z AV wstąpiły w niego jakieś nadnaturalne siły. Zaj****ty zawodnik.

mr_roba | 20.10.2020 08:12

@PAN_Diablo
Co do kibiców LFC to rzeczywiście większość to sfrustrowani małolaci, kibice sukcesu. Ale nie wszyscy. Zresztą w naszych szeregach też idiotów nie brakuje. Ja odnoszę wrażanie, że ogólnie u większości jeśli chodzi o kibicowanie to wyłącza się myślenie i pierwsze skrzypce zaczyna grać prymitywna natura. Nie wiem czy to dobre czy to złe, ale coś w tym jest.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy