REKLAMA
REKLAMA

Monaco z kompletem punktów, debiut Majeckiego

dodał: Patryk Śliwiński  |  źródło: Francja.goal.pl  |  13.09.2020 18:58
Monaco z kompletem punktów, debiut Majeckiego

Radosław Majecki  |  fot. Grzegorz Wajda

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
Monaco pokonuje Nantes 2:1 w meczu 3. kolejki Ligue 1. Zespół Niko Kovaca notuje zatem drugą wygraną z rzędu. W dzisiejszym spotkaniu w drużynie gospodarzy, za sprawą kontuzji Lecomte, zadebiutował Radosław Majecki.

Gospodarze bardzo dobrze weszli w dzisiejszy mecz, zdobywając bardzo szybko bramkę. W 5. minucie po akcji Monaco, w polu karnym Nantes znalazła się bezpańska piłka. Najszybciej do niej dobiegł Diop, który strzałem z okolic jedenastego metra na dłuższy słupek, otworzył wynik meczu.

Monaco przeważało w pierwszej połowie meczu, ale mimo wielu skonstruowanych akcji nie mogli znaleźć sposobu na Lafonta. W 18. minucie Kolo po podaniu jednego z kolegów pokonał debiutującego w Ligue 1 Radosława Majeckiego, ale bramka została anulowana, gdyż sędzia po analizie VAR dopatrzył się spalonego.

Druga połowa również przebiegała pod dyktando Monaco, ale to goście zdobyli w niej pierwszą bramkę. W 61. minucie Appiah wrzucił piłkę w pole karne do Blasa, a młody pomocnik pokonał z bliskiej odległości Majeckiego, doprowadzając do wyrównania.

Po utracie gola Niko Kovac postanowił przeprowadzić zmiany i na plac gry wpuścił Geubbelsa oraz Onyekuru. Właśnie ta dwójka przyczyniła się do zdobycia gola w 65. minucie. Wtedy to Nigeryjczyk minął jednego rywala i zagrał dokładną piłkę do wspomnianego Francuza. Młody napastnik wprawdzie oddał strzał w bramkarza, ale piłka po odbiciu się od Lafonta trafiła do siatki. Końcowy wynik tego meczu to 2:1.




OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

g0las | 14.09.2020 17:26

No to Majecki ładnie się przedstawił... Piłka na rękawicach, a on to pakuje do bramki. Po czymś takim to chyba za szybko z ławki nie wstanie, a szkoda bo mecz dość prosty żeby zachować czyste konto.

Gazza | 14.09.2020 19:28

gOlas
Monaco to chyba na głowę upadło, że takiego żółtodzioba kupili z polskiej ekstraklasy. On przecież w lidze polskiej puszczał już takie babole.

Dobrze, że mecz był pod kontrolą i  mamy już stabilny środek obrony, bo przy meczu na styk to mógłby być wersja Glika, który lubił linczować siebie i zespół.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy