REKLAMA
REKLAMA

Glik: Po całym zgrupowaniu słodko-gorzkie odczucia

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: TVP / Łączy nas piłka  |  08.09.2020 09:27
Glik: Po całym zgrupowaniu słodko-gorzkie odczucia

Kamil Glik  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Reprezentacja Polski w poniedziałkowym spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną zdołała odwrócić losy rywalizacji. W meczu Ligi Narodów UEFA to Biało-czerwoni pierwsi stracili bramkę, ale ostatecznie opuszczali plac gry z tarczą, wygrywając 2:1. Po zakończeniu spotkania na kilka zdań komentarza pozwolił sobie kapitan reprezentacji Polski.

Kamil Glik w starciu z Bośniakami rozegrał swoje 76. spotkanie w koszulce z orzełkiem na piersi. W tym meczu obrońca Benevento Calcio zaliczył swoje szóste trafienie w drużynie narodowej. Co powiedział piłkarz po zakończeniu spotkania?

- Nie pierwszy i nie ostatni raz straciliśmy bramkę jako pierwsi. Nigdy nie jest łatwo gonić wynik, ale pokazaliśmy charakter i odwróciliśmy losy spotkania. Cieszę się, że przed przerwą udało mi się pomóc drużynie strzelonym golem. Na pewno ten mecz wyglądał lepiej niż ten w Amsterdamie, stworzyliśmy sobie dużo więcej okazji bramkowych - rzekł Glik przed kamerą TVP cytowany przez Łączy nas piłka.

Gorzej już nie będzie


- Po całym zgrupowaniu mam słodko-gorzkie odczucia. Przeciwko Holandii nie zaprezentowaliśmy się najlepiej, ale chyba dziś trochę to wszystkim wynagrodziliśmy. Spotkaliśmy się po długiej przerwie, więc nie byliśmy pewni, czego się spodziewać, ale teraz tych spotkań będzie więcej. Wierzę, że poniżej dzisiejszego poziomu w nich nie zejdziemy - przekonywał 32-latek.

Dodajmy, że po dwóch kolejkach Ligi Narodów UEFA liderem grupy pierwszej w Dywizji A są Włosi. Na drugiej pozycji zadomowili się Holendrzy. Biało-czerwoni plasują się na trzeciej pozycji. Dodajmy, że w boju z Bośnią i Hercegowiną reprezentacja Polski zaliczyła swoje premierowe zwycięstwo w szóstym meczu w nie tak dawno utworzonych rozgrywkach.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy