REKLAMA
REKLAMA

Liverpool z pełną pulą

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  20.08.2018 22:53
Liverpool z pełną pulą

James Milner  |  fot. Rafał Rusek

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Liverpool FC pokonał w ostatnim spotkaniu drugiej kolejki angielskiej Premier League Crystal Palace na Selhurst Park 2:0. Jednocześnie ekipa z miasta Beatlesów została szóstą drużyną w ligowej klasyfikacji, która po dwóch rozegranych meczach ligowych trwającego sezonu legitymuje się kompletem "oczek".

Obie ekipy do swojej poniedziałkowej potyczki podchodziły po zwycięskim spotkaniu w pierwszej kolejce ligowej. Orły przed tygodniem w pokonanym polu pozostawiły Fulham FC, wygrywając 2:0. Z kolei The Reds na swoim obiekcie pokonały West Ham United 4:0.

Liverpool przeważał, ale...


W pierwszych 30 minutach goście mieli trzy sytuacje, po których nie tylko mogli, ale powinni objąć prowadzenie. Najpierw przed szansą zdobycia bramki stanął Mohamed Salah. Egipcjanin nie wykorzystał jednak błędu defensorów gospodarzy i cała akcja spełzła na niczym.

Z kolei w 23. minucie Salah próbował przelobować golkipera Crystal, zrobił to jednak nieporadnie i wynik także się nie zmienił. Warto zaznaczyć, że świetnym podaniem w kierunku reprezentanta Egiptu popisał się Sadio Mane, który wyróżnił się kilkudziesięciometrowym crossem w kierunku Salaha.

Kontrowersyjny karny odkorkował zawody


Po stronie gospodarzy najbliższy wpisania się na listę strzelców był Andros Townsend. Pomocnik Crystal zdecydował się na uderzenie sprzed pola karnego, po którym futbolówka trafiła w poprzeczkę. Tym samym wciąż na tablicy wynikowej wyświetlał się rezultat 0:0.

Wynik rywalizacji został natomiast otwarty w 45. minucie, gdy po przewinieniu na Egipcjaninie Salahu w polu karnym rywali, sędzia podyktował "jedenastkę". Stały fragment gry na gola zamienił James Milner, oddając mocne uderzenie w prawy róg bramki Wayne'a Hennessey'a.

Świetna interwencja reprezentanta Brazylii


Tuż po zmianie stron The Reds mogli podwyższyć swoje prowadzenie, gdy przed szansą wpisania się na listę strzelców stanął Naby Keita, ale bez efektu. Odpowiedź podopiecznych Roya Hodgsona miała miejsce w 53. minucie, gdy efektownym strzałem z rzutu wolnego popisał się Luka Milivojević, ale na posterunku był Alisson Becker.

Tymczasem 18 minut przed upływem podstawowego czasu rywalizacji sprawy w swoje nogi postanowił wziąć Wilfried Zaha, który pozwolił sobie na oddanie strzału. Próba reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej była jednak skierowana wprost w golkipera Liverpoolu. W doliczonym czasie gry Senegalczyk Mane zaliczył natomiast swoje trzecie trafienie w sezonie i The Reds wygrali 2:0.

Crystal Palace - Liverpool FC 0:2 (0:1)

0:1 Milner 45' (k.)
0:2 Mane 90+3'

Żółte kartki:
Crystal: Van Aanholt 43'
Liverpool: Arnold 52'

Czerwona kartka:
Crystal: Wan-Bissaka 75'

Crystal (4-2-3-1): Hennessey – Wan-Bissaka, M. Sakho, Tomkins, Van Aanholt, Townsend (79' Ward), McArthur, Milivojević, Schlupp (83' Meyer), Zaha, Ch. Benteke (71' Sörloth)

Liverpool (4-2-3-1): Alisson – Alexander-Arnold, Joe. Gomez, V. van Dijk, Robertson, Keïta, Milner (67' Henderson), Wijnaldum, M. Salah, Firmino (90+4' Sturridge), Mane (88' Lallana)

Sędzia główny: Michael Oliver (Anglia)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 14 komentarzy

Pride | 20.08.2018 22:57

Karny słusznie podyktowany. Salah był faulowany a upadając dołożył jeszcze swoje akrobacje :)

Rob66 | 20.08.2018 23:00

Ważne trzy punkty. Crystal Palace pod koniec meczu wy..MANE...wrowane.

LFC_datasky | 20.08.2018 23:01

Nie łatwe zawody, Orły imponowały nawet w 10-tkę...

SCOUSER1892 | 20.08.2018 23:03

podobno mieliśmy być sprowadzeni dzisiaj na ziemie... żenada, Crystal pokazał trochę ciekawej piłki, muszę im to przyznać

Alisson i te jego wznowienia gry :) coś pięknego, takiej istoty brakowało w tym klubie, z tej dziurawej obrony jeszcze takie cuda wychodzą że jako jedyni nie straciliśmy w tym sezonie gola a teraz Brighton.... na Anfield.... :)

mack | 20.08.2018 23:06

Chaotyczne zawody Liverpoolu. Nie podobało mi się to. Ale cóż, tskie mecze trzeba umieć wygrywać, wyszarpac

Rob66 | 20.08.2018 23:34

Mack.
Daj spokój... zero  z tyłu. Dwie bramki strzelone.
Trzy punkty. Czego więcej chcieć?

KamilDC | 20.08.2018 23:41

Ale było ciężki, aż można napisać, że ledwo wygraliśmy. CP jeśli tak będzie grać u siebie cały czas to będą tam punkty używać aż miło,całe szczęście Liverpool ma już tam wyjazd za sobą :p Alisson jak ktoś zauważył genialnie wznawia grę, a do tego broni co trzeba. VVD to gość, który odmienił od swojego przyjścia obronę. Dzisiaj znowu grał bardzo dobrze,Salah za to jakiś taki bez formy jakkolwiek to brzmi, bo przecież w końcu wywalczył karnego (słusznego), spowodował czerwo dla Bissaki no i miał asystę przy golu Sadio.

The Kop | 20.08.2018 23:50

Cóż za skandal znów sędziowie holują  LFC.
Salah nurek, no i czerwień za drugą symylkę przed polem karnym.
No i nie podyktowany karny dla ,,Orłów'', no i ta czerwień. No co tu gadać sędziowie są za The Reds.
Obawiałem się tego meczu bo Orły naprawdę są groźne u siebie, i nawet 10-tkę grali odważnie
Co do Zahy no to szkoda bo poprzedni trener Tottenhamu i reprezentacji Anglii przewidywał a zarazem namawiał.sztab szkoleniowy do kupienia .
Alek brawo za obronę kilku strzałów(oby tak dalej) Keita trochę za bardzo chce być gwiazdą Millner i Waljandum i Alek to między nimi powinni szukać ,,zawodnika meczu''
Pozdrawiam

Escelios | 21.08.2018 07:08

Atmosfera na na stadionie orłów jak zwykle wbijająca w fotel. Pojedynek z kibicami LFC na przyspiewki przez całe spotkanie i to o kocham - trybuny żyjące każdym zagraniem. Ciarki były

A co do spotkania:
-karny był i musiał zostać odgwizdany. Sędzia miał idealne miejsce i widział jak na tacy co Sakho robi z nogą.
-czerwona zasłużona, chyba nikt nie sądził inaczej.
-Klopp rozczarował brakiem zmian. Wypuszczenie Hendersona uspokoiło środek pola, ale gdzie był Shaq i Sturridge, kiedy z Firmino zeszła cała para?
-i w końcu solidna obrona. VVD, Gomez, Robertson praktycznie bezbłędne zawody. A za nimi bramkarz. W końcu bramkarz :)

Sky wrzucilo wczoraj ciekawa grafikę. Otóż od porażki z koguta w zeszłym sezonie, Liverpool stracił najmniej bramek w lidze i najwięcej zanotowanych czystych kont. Wiec juz wysmiewana nawet przez nas obrona stała się jedną z lepszych w lidze.

shemekblues | 21.08.2018 08:21

Liverpool pociągnął chociaż te 2:0 to nie taki spacerek , druga bramka to już ewidentna przyczyna desperackiego ataku Orłów . Myślę, że Surridge następny mecz zagra już szybciej , bo Firmino skurcze w obu nogach pod koniec .

MunaI | 21.08.2018 08:39

Selhurst Park to taki teren, że nie jedna ekipa z top6 straci tam jeszcze pkt.

Ten mecz pokazał, dlaczego Liverpool zapłacił tyle za Alissona i dlaczego było warto. Myślę, że ta cena na pewno nie była za wysoka.

On ma lepszą celność podań jak nie jeden pomocnik. Van Dajik równie klasa sama w sobie.
Zdecydowanie jeden z najlepszych so na swiecie.

teraz czas na mewy co po tej kolejce latają wysoko. ;)

Teraz

Liara | 21.08.2018 10:41

Najważniejsze 3 punkty, fajnie też, że udało się po raz kolejny zachować czyste konto. Warto szczególnie pochwalić Gomeza, bo zagrał świetny mecz.

Mr_Devil | 21.08.2018 11:38

@Munal
Naprawdę nie musisz nam tłumaczyć, że Selhurst Park, to trudny teren. Niejeden ogrodnik "walcował" ten trawnik, pocąc się przy tym obficie. ;-)

Midnite | 21.08.2018 11:49

Myślałem, że Liverpool będzie miał mocną ofensywę, a zapomniałem w ogóle wziąć pod uwagę, że Sturridge będzie zdrowy. Ciekawe na jak długo. Mógłby pograć trochę dłużej w tym sezonie. Kiedy jest w formie, to świetnie się go ogląda.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy