Vitinha i Joao Neves nie dla Realu Madryt
Real Madryt szaleje na rynku transferowym. Jest dopiero połowa czerwca, a Królewscy zapewnili sobie czterech nowych zawodników, jednocześnie wydając jedynie ok. 70 milionów euro. Do zespołu na zasadzie wolnego transferu dołączą Ibrahima Konate oraz Bernardo Silva. Za opłatą przyjdzie Denzel Dumfries (20 mln euro) oraz Marc Cucurella (50 mln euro). A to jeszcze nie koniec.
Florentino Perez nie zamierza oszczędzać na wzmocnieniach. Świadczy o tym m.in. fakt, że zaproponował aż 150 milionów euro za Juliana Alvareza. Oferta jednak została od razu odrzucona przez Atletico Madryt. Nie jest tajemnicą, że Los Blancos szukają nowego pomocnika. Za piłkarza do środka pola są gotowi zapłacić fortunę. Do tej pory łączono z klubem Joao Nevesa i Vitinhę. Żaden z nich nie trafi na Bernabeu, co potwierdził agent Jorge Mendes. Portugalczyk przekonuje, że jego rodacy w przyszłym sezonie pozostaną w Paris Saint-Germain.
– Vitinha i Joao Neves mogą być opcją dla każdego klubu, ale są nietykalni w Paris Saint-Germain. Obaj są bardzo szczęśliwi w tym klubie. Będą kontynuować kolekcjonowanie trofeów z nimi – zapowiedział Jorge Mendes, cytowany przez Fabrizio Romano.
Obecnie wśród kandydatów, którzy mogą wzmocnić środek pola, wymienia się głównie dwóch piłkarzy. Pierwszym z nich jest Enzo Fernandez, który marzy o grze w barwach Realu Madryt. Drugi to Mateus Fernandes, który na pewno zmieni klub po spadku West Hamu.









