REKLAMA
REKLAMA

Mistrz Anglii tym razem nie zawiódł

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Anglia.Goal.pl  |  21.03.2015 15:36
W pierwszym meczu 30. kolejki angielskiej ekstraklasy, nie było niespodzianki i Manchester City na swoim stadionie pokonał 3:0 West Bromwich Albion. Zwycięstwo drużynie dowodzonej przez Manuela Pellegriniego zapewniły trafienia: Bony'ego, Fernando i Davida Silvy.

Piłkarze Obywateli po dwóch porażkach mieli zamiar w sobotnie wczesne popołudnie zakończyć niekorzystną dla siebie mini serię. Okazja wydawała się wyborna, bo rywalem The Citizens było 13. w tabeli West Bromwich Albion, które w delegacji nie wygrało od czterech spotkań. Ostatni raz Gardner i spółka byli górą w roli gości w meczu z Birmingham w ramach FA Cup.

Scenariusz boiskowych zdarzeń już w drugiej minucie ułożył się bardzo dobrze dla gospodarzy spotkania. Po akcji Bony'ego desperackiego ataku na nogo Iworyjczyka dopuścił się McAuley. Rozjemca zawodów nie miał wątpliwości, że piłkarzowi gości należy się czerwona kartka i praktycznie przez całe spotkanie podopieczni Tony'ego Pulisa musieli grac w osłabieniu.

Przewagę w liczbie zawodników na boisku gospodarze wykorzystali dopiero w 27. minucie. Na listę strzelców wpisał się Wilfried Bony, który oddał strzał z mniej więcej dziesięciu metrów, po którym Myhill skapitulował po raz pierwszy. Dla reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej było to pierwsze trafienie w tym sezonie ligi angielskiej.

W 41. minucie podopieczni Manuela Pellegriniego podwyższyli swoje prowadzenie. Po dramatycznej postawie defensywy drużyny z The Hawtorns gola strzelił Fernando, który wcześniej zanotował asystę. Do końca pierwszej połowy wynik boiskowej rywalizacji nie uległ już zmianie.

W drugiej odsłonie wciąż panujący mistrzowie Anglii poszukiwali kolejnych goli, które miały w pewnym sensie zrekompensować fanom Obywateli odpadnięcie  z Ligi Mistrzów. Aczkolwiek swoje okazje marnowali: Aguero, Silva i Navas i tablica wynikowa wskazywała cały czas rezultat 2:0.

W 78. minucie ekipa z Etihad Stadium dopięła w końcu swego i zdobyła swoją trzecią bramkę. Na strzał zdecydował się Jovetić. Niemniej tor lotu piłki zmienił w międzyczasie David Silva i ostatecznie Manchester City wygrał 3:0. Dla przedstawicieli czterokrotnych mistrzów Anglii była to osiemnasta wiktoria w trwającej kampanii.

Manchester City - West Bromwich Albion 3:0 (2:0)
1:0 Bony 27'
2:0 Fernando 41'
3:0 Silva 78'

Pełna statystyka meczu




OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

Konrad Robert | 21.03.2015 15:42

Nie przecze iz City bylo lepsze.
Ale sedzia ustawil spotkanie w drugiej minucie..Do tego facet sie pomylil..hehe..wywalil nie tego kogo mial.A tak wogole to za ten faul zolta kartka to max.
Spodziewalem sie lepszych zawodow.I jak juz tak sie ulozylo to przynajmniej ciekawych zagran , akcji City.Mecz bez historii.

mateos972 | 21.03.2015 15:45

@Konrad Robert
Żółta max ? Gdyby nie ten faul to by wyszedł sam na sam z bramkarzem.

Konrad Robert | 21.03.2015 15:50

Jasne , ze max.Zreszta nie podcial go tylko zabiegl mu droge..sytuacja mocno kontrowersyjna.Tak jak przy drugiej bramce Mangala faulowal a potem Fernando strzelil gola.Nie twierdze iz WBA bylo lepsze bo nie bylo.Ale po prostu pozostal niesmak.

marik1234 | 21.03.2015 15:53

Aż oczy bolą jak się ogląda zespoły prowadzone przez Pullisa.

Pablo93 | 21.03.2015 16:03

@KonradRobert
Żółta Max? Czerwień była oczywista bony wychodził sam na sam i jaki by to faul nie był to czerwona kartka się należała, polecam zapoznać się z zasadami gry jeśli jeszcze o takim przepisie nie słyszałes. To że sędzia odeslal złego zawodnika to drugorzedna sprawa a jeśli masz niedosyt to zobacz statystyki.

CFC_Love_Foreve | 21.03.2015 16:07

czerwo nie sluszne,sedzia odrazu zabil mecz...90 min do zapomnienia

chelseaMIKE | 21.03.2015 16:20

kartka zabila mecz ale no nie olamujmy sie wba nie istnialo

peerzet | 21.03.2015 19:47

A jak mialo WBA istniec grajac w 10 po bledzie arbitra caly mecz ?! kpina

Gelo92 | 22.03.2015 17:04

Jakaś kpina, nie dość, że faul był maks. na żółtą, to jeszcze sędzia wyrzucił Mcauleya zamiast Dawsona. Należy pogratulować City za zwycięstwo i wykorzystanie pomyłki sędziego.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy