REKLAMA
REKLAMA

Pires: Arsenal potrzebuje napastnika

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: SkySports  |  26.03.2014 19:23
Były zawodnik Arsenalu Robert Pires uważa, że sprowadzenie nowego napastnika powinno być priorytetem dla menedżera Arsene Wengera. - To bardzo ważne, aby kupić innego napastnika, aby możliwa była gra w ustawieniu 4-4-2. Priorytetem jest nowy napastnik, który mógłby grać z Olivierem Giroud - stwierdził 40-latek.

- Na chwilę obecną jest to dobry sezon. Zajmują czwarte miejsce w tabeli i zagrają z Wigan w półfinale Pucharu Anglii - kontynuował Francuz.

- Sobotni mecz z Manchesterem City również jest swego rodzaju finałem. Jeżeli Arsenal wygra, to będzie miał jeszcze szanse na zdobycie tytułu. W piłce nigdy nie wiadomo, co się wydarzy - mówił Pires.

- Zawszę wierzę w Arsene Wengera, w ten zespół i zawodników. Wierzę w Arsenal. Jeżeli jednak przegramy z Manchesterem City, sezon Premier League dobiegnie końca - dodał.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 15 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Young Guns | 26.03.2014 19:27

Od dawna mowie ze 4-4-2 bylo idealne dla Arsenalu.

malin1976 | 26.03.2014 19:28

A może jednak ja mam rację od lat pisząc że Arsenal potrzebuje światowej klasy CB i DMF ? Czy jednak kolejny zawodnik ofensywny dołączy do papy Wengera ?

Bianconeri1897 | 26.03.2014 19:31

Arsenal potrzebuje przede wszystkim zmiany trenera, wydaje mi się, że od kilku lat zespół nawet nie stoi w miejscu, on się po prostu cofa...

mack | 26.03.2014 20:05

Coś w tym jest. Spójrzcie na City. Pellegrini znaczną część sezonu gra 4-4-2, co wydawało się niemożliwe, bo taki Silva niby musi grać za plecami jedynego napastnika, a jednak widać niekoniecznie i też sobie świetnie radzi na powiedzmy pół-skrzydle. Ale właśnie do środka potrzeba wtedy genialnego piłkarza takim jakim jest Yaya no i drugiego od czarnej roboty - tak jak Fernadinho. Sam łapałem się za głowę na początku, że dali za niego 40 baniek, ale teraz spokojnie można powiedzieć, że się spłacił.

Czy Arsenal ma takich środkowych box-to-box, myślę, że Wilshere, Ramsey czy  Arteta spokojnie by dali radę, choć powiedzmy Guarin by się przydał.

A klasowy napastnik to swoją drogą, ale znając Wengera zadowoli się powrotem Joela Campbella, który nawiasem mówiąc świetnie się rozwija.

anfield92 | 26.03.2014 20:22

generalnie każdy z was ma trochę racji i cała ta układanka powoli zaczyna nam się układać.
Jak widać to nie jest kwestia tylko napastnika, trenera czy obrońcy, ale wszystkich tych czynników naraz.

Do tego dochodzą poważne braki w postaci kontuzji i z tym też należałoby coś zrobić.

Od lat Arsenal cierpi na syndrom kontuzji. Myślę, że to nie wina samych zawodników- co po prostu kiepskiego sztabu lekarskiego. I ja również w tym upatruję niepowodzenia Arsenalu.

koivu | 26.03.2014 20:40

wenger gral kiedys 442 i to z sukcesami. Granie jednym napastnikiem jest piekielnie trudne. Pamietam ze typowe 451 w diamencie grali francuzi, ktorzy jednak mieli zlota generacje pilkarzy w pewnym okresie. Jesli arsenal koniecznie chce dalej grac takim systemem to potrzebny jest napastnik grajacy tylem do bramki z absolutnego top 5 ... Costa, Lewandowski, Ibra i sam nie wiem kto jeszcze, piekielnie trudna formacja, malo kto juz tak gra w europie.

Liara | 26.03.2014 20:50

Niby Arsenalowi nie brakuje tylko napastnika, ale też innych zawodników, ale jestem przekonana, że gdyby mieli w składzie kogoś pokroju Sturridge'a (już nie wspominając o Suarezie ;)) to mieliby kilka punktów więcej. A kilka punktów w ich przypadku to lider.
Czytając komentarze można by pomyśleć, że Arsenal jest w środku tabeli. A są naprawdę wysoko, z niedużą stratą. Im nie brakuje wiele. Lepszy sztab medyczny, napastnik i dalej liczyliby się realnie w walce o mistrza, a może nawet byliby faworytem.

piresfan | 26.03.2014 21:04

Wenger był tego świadomy i dlatego chciał wyciągnąć z Liverpoolu wiadomo kogo. Myślę, że nawet bez Suareza, ale w składzie z pierwszej rundy sezonu, nie byłoby takich klęsk jak z Liv i CFC. Ale cóż, jest jak jest.

Young Guns | 26.03.2014 21:07

Moi zdaniem panowie 4-4-2 z obecnym składem wygląda okazalej aniżeli 4-5-1.
Problem pojawia sie jednak patrząc na Ozila..no bo gdzie go ustawić. Grywał iby na skrzydle ale gdzie my z tymi zadaniami wingera przy Theo, Oxie czy Santim?
to świetny asystent ale obecnie w głowie ma jeszcze primere..

Pomijając obrone:

   Jack - Aaron
Ox               Santi
   Theo  -  Oli

Jakie to ustawienie daje nam mozliwości z obecnym składem... spójżmy dalej:

     Arteta - Flamini
Rosa                           Ozil
     Sanogo - Podolski

To nuż 2 składy a w odwodzie zostają (oczywiście w przypadku braku kontuzji:

-Diaby (wiem, wiem), Zelalem, Kalstrom  :)
-Gnabry, Ryo (wciąż mam nadzieje), Campbell

i nie wiem co z Coquelin i Djourou ale to wciąż zawodnicy klubu, których można lepiej lub gorzej zastąpić.

W przypadku 4-5-1 rotacja jest tylko w pomocy

Young Guns | 26.03.2014 21:10

Liara -
Masz całkowitą racje!

Apovsky | 27.03.2014 12:25

Co roku przegrywamy ławką i kontuzjami, trzeba coś zrobić z przygotowaniem fizycznym, samym sztabem lekarskim a dopiero wtedy zacząć budować zespół z dwoma napadziorami.

mika_el | 27.03.2014 13:05

Nie mam wątpliwości , że Arsenalowi potrzebny jest napastnik. Giroud to nie jest zawodnik klasy światowej a taki jest potrzebny. Zgadzam się z "koivu" co do propozycji ale to chyba mało realne. Ciężko niestety wskazać kto jest w tej chwili realny dla Arsenalu. Najprędzej chyba Rooney ;D

arsenal&wisla | 27.03.2014 15:06

Arsenal potrzebuje oprocz swietnego napastnika takze wymiany sztabu medycznego bo znowu jak przyjdzie co do czego to wypadna najwazniejsi gracze i kolejny sezon bedzie stracony.

kwaker13 | 27.03.2014 15:28

Ramsey wraca od polowy grudnia, a mial pauzowac 4-6 tygodni... porazka. Tak jak pisalem kontuzje zawodnikow niszcza mozliwosc jakiegokolwiek trofeum.

lordziom | 27.03.2014 17:09

Narzekanie to typowe Polskie myślenie.Ja widzę przyszłość Arsenalu tylko w dobrych barwach,będzie tylko lepiej.Ten sezon jest lepszy dla Arsenalu niż poprzedni.Ilu kibiców M.United zrobiłoby wszystko aby się z nami zamienić trenerami.Przed sezonem większość mówiła że Arsenal nie ma szans na top 4 a Tottenham będzie walczył o mistrzostwo dzięki wydaniu 100 mln na transfery a Liverpool miał walczyć o ligę europejską.Rzeczywistość mówi coś zupełnie innego.To tylko pokazuje że większość ludzi nie ma racji,myślą że się sami dobrze znają albo powtarzają slogany rzucane przez innych.Odnośnie kontuzji,najczęściej łapią je ci którzy są szybkościowcami,w Arsenalu wszyscy zawodnicy oprócz Pera i bramkarzy są nimi ,więc nie ma takiej możliwości aby piłkarze biegający interwałem ponad 10 km przez mecz nie łapali kontuzji.Dam wam radę kto nigdy poważnie nie biegał interwałami.Zróbcie sobie trening i przebiegnijcie tylko 3 km interwałami na pełnym gazie,nie wiem czy byłaby taka osoba na forum której by się to udało,a jeśli już tak to ona zobaczy na drugi dzień wstając z łózka co oznaczają wielkie przeciążenia dla organizmu.P.S.Gdyby Arsenal był na pierwszym miejscu to nikt by nic nie mówił o kontuzjach,ludzie siedzieliby cicho jak myszki wymądrzając się i chwaląc jaki to Arsenal nie jest dobry.Piłkarze to nie maszyny,a życie to nie gra komputerowa.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy