REKLAMA
REKLAMA

Tottenham nareszcie zwycięski

dodał: Maciej Petryszyn  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  16.09.2012 18:52
Aż do czwartej kolejki musieli czekać kibice z White Hart Lane na pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Szczęśliwym dla Tottenhamu okazał się beniaminek z Reading, który dał sobie strzelić dzisiaj aż trzy gole, odpowiadając przy tym tylko jednym trafieniem. Bohaterami Północnego Londynu zostali Aaron Lennon, który zanotował dwie asysty oraz strzelec dwóch bramek Jeramain Defoe.

VIDEO: Zobacz skrót meczu >>

Już w pierwszych minutach meczu piłkarze gospodarzy mieli okazję na zdobycie gola... samobójczego. Na szczęście trzeźwość umysłu zachował Alex McCarthy, który pewnie zażegnał niebezpieczeństwo. Kilka chwil później gracze Reading domagali się rzutu karnego po tym, jak piłkę we własnym polu karnym ręką zagrał Kyle Walker. Prowadzący to spotkanie Howard Webb uznał jednak, że młody Anglik był w tej sytuacji faulowany i podyktował rzut wolny dla Tottenhamu.

Wreszcie nadeszła 18. minuta, w której Koguty przeprowadził piękny atak pozycyjny. W końcowej fazie akcji Gylfi Sigurdsson precyzyjne wypuścił piłkę do niepilnowanego na skrzydle Aarona Lennona. Skrzydłowy podholował futbolówkę w okolice linii końcowej boiska, po czym zagrał ją w obręb szesnastki. W tym momencie znajdowało się tam czterech obrońców Reading oraz osamotniony Jermain Defoe, ale to właśnie doświadczony napastnik najpierw przyjął piłkę, a następnie uderzył między trzema defensorami i otworzył wynik meczu.

W pierwszej połowie bramki już nie padły, ale dominacja gości była niezaprzeczalna. Dopiero w końcowych minutach the Royal doszli do głosu, ale nie wynikło z tego nic groźnego. W drugiej części meczu podopieczni Andre Villasa-Boasa nieco spuścili z tonu, co Reading skrzętnie wykorzystało. Beniaminek stwarzał sobie więcej okazji, przy których Brad Friedel musiał się nieźle nagimnastykować. Kilkanaście minut później gracze Tottenhamu jakby otrząsnęli się z tego rozluźnienia i ostatecznie dobili przeciwnika.

W 71. minucie zaczął Gareth Bale, który wykorzystał świetne dogranie z prawego skrzydła w wykonaniu Walkera. Co prawda Bale nie trafił czysto w piłkę, ale można powiedzieć, że to właśnie dzięki temu padła ta bramka. Walijczyk próbował uderzyć prawą nogą, ale futbolówka otarła się jeszcze o jego lewą kończynę, dzięki czemu dostała rotacji i przelobowała golkipera Reading. Trzy minuty później Defoe zdobył swojego drugiego dzisiaj gola, gdy mając na plecach dwóch obrońców zdołał oddać precyzyjny strzał w stronę dalszego słupka.

Tuż przed upływem 90 minut gospodarze zdobyli gola honorowego. Widać było, że Tottenham czeka już tylko na końcowy gwizdek, dzięki czemu beniaminek mógł przeprowadzić składną akcję prawym skrzydłem. To właśnie z tej strony wrzutkę posłał Adam Le Fondre, zaś pozostawiony samemu sobie Hal Robson-Kanu wyskoczył do przodu i wystawioną do góry nogą zagarnął zagraną za mocno piłkę do siatki gości. Chwilę później sędzia zakończył mecz. Dla Kogutów było to pierwsze zwycięstwo pod wodzą Villasa-Boasa, ale minie jeszcze dużo czasu nim na White Hart Lane zapomną o Harrym Redknappie.

Reading - Tottenham 1:3 (0:1)
0:1 Defoe 18'
0:2 Bale 71'
0:3 Defoe 74'
1:3 Robson-Kanu 90'

Pełna statystyka meczu
VIDEO: Zobacz skrót meczu >>


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 17 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

bialoczarny | 16.09.2012 18:53

Brawo. Jest nadzieja że może jednak z AVB będzie bardzo dobrze.

mrHS | 16.09.2012 18:53

Reading skończy sezon na 20 miejscu, ide o zakład..

Matim00 | 16.09.2012 18:54

Musieli oczywiście stracić gola w końcówce ale tak poza tym to w końcu coś się ruszyło w tej grze i zwycięstwo jak najbardziej zasłużone

żebro | 16.09.2012 19:01

Martwi mnie ta gigantyczna ilość niewykorzystanych sytuacji...

Lee_Mason | 16.09.2012 19:07

Koguty zgniotly Reading, ne da sie ukryc ze nie cierpie Boasa i Tottenhamu ale zagrali fajna pilke, Krolewscy nie istnieli ! Brawo dla Spurs

Lee_Mason | 16.09.2012 19:08

meHS, ja na 20 mijsce obstawian Norwich :D

Evolver | 16.09.2012 19:10

Matim00 - fakt, co najmniej dwie setki były.

Mnie irytuje trochę gra Gylfiego - fajnie że przyszedł do nas, ale tyle strat i nieprzemyślanych decyzji to masakra... Chyba wolałbym gdyby usiadł na ławce a za niego wyszedł Dempsey.

KogutMATI | 16.09.2012 19:16

Gylfi był dziś jak sinusoida, raz na "szczycie"raz na dnie, jeśli chodzi o jego podania, Tottenham na plus, ale w następnych meczach widziałbym już Ade w pierwszej XI ..

Evolver | 16.09.2012 19:23

KogutMATI,
ale nie kosztem Defoe - dzisiaj bardzo podobała mi sie jego gra - walczył o każdy centymetr boiska i widać, że mu 'się chciało'. Może właśnie Ade za Gylfiego, jako ten cofnięty napastnik?

ICE MAN9 | 16.09.2012 20:39

Przyjemnie się dzisiaj patrzyło na grę Tottenhamu, to pierwszy ładny mecz w ich wykonaniu w tym sezonie. Defoe dzisiaj świetny, Adebayor będzie miał ciężko.

Adrian2805 | 16.09.2012 20:54

Lee_Mason

Przy wyniku 1-3 nie można mówić że Spurs zgniotło rywala, bo to lekka przesada grając z prawie najsłabszym zespołem w lidze.

bialoczarny
Mi się jednak wydaje że z AVB będzie to jeden z najgorszych sezonów od 2008 roku.

Evolver | 16.09.2012 23:50

Adrian2805,
wynik mógłby być większy, bo Reading miało tylko 'momenty' a cały mecz to właśnie Tottenham gniótł rywala.

Joker | 17.09.2012 00:10

Fajnie, że Tottenham wygrał... Podejrzewam, że odpalą tak jak Arsenal po pierwszym zwycięstwie... Jak się dokonuje sporo rotacji w składzie to zawsze trzeba te kilka kolejek na zgranie poświęcić, w związku z czym punkty uciekają... Ale jak Koguty złapią odpowiedni rytm to będą wygrywac większość spotkań, bo potencjał maja naprawde spory... A jeszcze Parker kontuzjowany, dodatkowo Dempsey i Adebayor bez formy... Także sa spore rezerwy w tym zespole...

drzwi | 17.09.2012 01:11

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, dlatego nie ma się jeszcze czym podniecać, ale może rzeczywiście w pewnym momencie Koguty odpalą... Kto wie.

mack | 17.09.2012 11:26

No i świetnie. Ważne, solidne zwycięstwo. Chyba muszę przestać oglądać mecze swoich drużyn, wtedy tylko suchy wynik na drugi dzień i będzie dobrze heh.

Black_Jack | 17.09.2012 13:54

to nie oglądaj tego z MU - zwycięstwo z nimi chyba ucieszyłoby mnie bardziej niż z znienawidzonym Arsenalem

mack | 17.09.2012 15:13

Black_Jack,
Heh, no raczej nie mogę obiecać :). Wczoraj jednak gdybym mógł to bym obejrzał. Mam nadzieję, że nie przyniosę pecha w następnym meczu ; )



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy