Wisła wraca po pauzie. Przygotowani do walki
Wisła Kraków po jednomeczowej pauzie wróci na zieloną murawę w piątkowy wieczór. Zmierzy się wówczas w roli gospodarza z Miedzią Legnica. Przed tym spotkaniem swoimi przemyśleniami podzielił się szkoleniowiec 13-krotnych mistrzów Polski.
Trener ekipy z Krakowa przede wszystkim odniósł się do zamieszania związanego z nierozegraniem meczu ze Śląskiem Wrocław.
– My na pewno utożsamiamy się z tym, co robi prezes. Bycie razem to także jest bycie razem w takiej sytuacji. Dla mnie dwie najważniejsze rzeczy są takie, że to, co robimy, wszystko, co robimy, robimy dla kibiców. Piłka nożna bez kibiców nie ma sensu. A po drugie oczekujemy po prostu równego traktowania i bycia wobec nas fair. I na tym wątek chciałbym zamknąć – powiedział Mariusz Jop cytowany przez dziennikarza Bartosza Karcza w internetowy wydaniu „Gazety Krakowskiej”.
Bilans z Miedzią nie zachwyca. Czas na zmianę
Trener odniósł się też do mało optymistycznego bilansu związanego z występami przeciwko Legniczanom.
– Faktycznie, historia jest taka, że cztery ostatnie mecze to jeden remis i trzy porażki. Natomiast to jest historia, a my jutro będziemy pisali nową, świeżą. Oczywiście, jesteśmy przygotowani do tego meczu i mentalnie, i koncepcyjnie. Cały tydzień poświęciliśmy na to, żeby to przepracować na boisku. Jestem optymistą – mówił Jop.
Widziałem, jak zespół pracuje, z jakim nastawieniem, z jaką werwą, z jaką energią. Wszystko oczywiście, jak zawsze, zweryfikuje boisko. Natomiast mam powody do tego, żeby sądzić, że będzie to dobry mecz w dobrym wykonaniu z naszej strony – podkreślił trener.
Wisła rozegra w piątek mecz, w którym będzie chciała odnieść 15. zwycięstwo w sezonie. Pierwszy gwizdek sędziego w starciu Krakowian z Miedzią zabrzmi o godzinie 20:30.









