Wisła Kraków pokonała Pogoń Siedlce 2:0
Wisła Kraków i Pogoń Siedlce przystąpili do ostatniego meczu sezonu z dużym spokojem. Biała Gwiazda już kilka kolejek wcześniej wywalczyła awans do PKO Ekstraklasy, natomiast goście byli już pewni utrzymania na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej.
Mecz rozgrywany o tak zwaną „pietruszkę” nie był jednak wcale złym widowiskiem. Na trybunach zgromadziło się ponad 30 tysięcy widzów i trwało prawdziwe kibicowskie święto, a Wisła chciała w dobrym stylu pożegnać się z 1. Ligą. I to jej się udało. Biała Gwiazda była stroną dominującą praktycznie od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego. Pogoń Siedlce rzadko przedostawała się w rejony pola karnego gospodarzy.
Zespół Mariusza Jopa mimo sporej przewagi i wielu dogodnych sytuacji miał w pierwszej odsłonie problem z objęciem prowadzenia. Wpakować piłkę do siatki udało się dopiero Biedrzyckiemu w 41. minucie spotkania. Zawodnik Wisły zdecydował się na piękne uderzenie zza pola karnego. Pomógł mu jednak golkiper gości, który fatalnie interweniował.
Druga odsłona miała dość podobny przebieg do tej pierwszej. Piłkarze nie prezentowali zbyt dużej intensywności, ale mecz był rozgrywany w płynnym tempie i kibicom zgromadzonym na stadionie czy przed telewizorami nudzić się mogło. W 72. minucie na 2:0 dla krakowskiej Wisły podwyższył Bozić. Jak się okazało był to ostatni gol w tym pojedynku.
Wisła Kraków więc z przytupem zameldowała się w Ekstraklasie. Teraz nadszedł czas na wielkie świętowanie powrotu do elity po czterech latach przerwy.









