Polonia miała kontrolę nad meczem do przerwy
Wieczysta Kraków i Polonia Bytom to drużyny, które wciąż mają o co grać. Żółto-czarni mieli plan, aby wrócić na zwycięski szlak po bezbramkowym remisie z Odrą Opole. Dzięki temu mogli wrócić do gry o bezpośredni awans do PKO BP Ekstraklasy. Ślązacy natomiast w przypadku wygranej mieli cały czas szanse na to, aby włączyć się do walki o miejsce premiowane grą w barażach o awans do elity. Tym samym potyczka w Sosnowcu zapowiadała się interesująco.
Czwartkowa batalia zapowiadała się ciekawie także ze względu na medialne spekulacje. Wieczysta była ostatnio na świeczniku mediów, co jest następstwem tego, że dobroczyńca klubu, Wojciech Kwiecień, ma podobno rozważać poważniejsze zaangażowanie się w projekt Wisły Kraków. Łukasz Gikiewicz w audycji „1Liga Styl Życia” na kanale TVP Sport przekazał, że mowa o zainteresowaniu 25 procentami akcji za 15 milionów złotych. W związku z tym ciekawe było, jak zawodnicy zareagują na medialne spekulacje.
- Zobacz też: Betclic 1. Liga 2025/26 – tabela
Po pierwszych trzech kwadransach rywalizacji finalnie w lepszych nastrojach na przerwę udali się bytomianie. Wynik rywalizacji został otwarty w 32. minucie. Wówczas, po świetnym przejęciu piłki przez Kamila Wojtyrę, który uruchomił Oliwiera Kwiatkowskiego, ekipa z Bytomia wyszła z błyskawiczną kontrą. Młody pomocnik Polonii dośrodkował do Konrada Andrzejczaka, a ten nie miał kłopotu z pokonaniem Wojciecha Banasika.
Tymczasem w 38. minucie na listę strzelców wpisał się napastnik niebiesko-czerwonych. Wojtyra zamienił na gola centrę od Mikołaja Łabojki. 28-latek zdobył swoją ósmą bramkę w tej kampanii, co sprawiło, że Polonia była blisko przełamania i odniesienia premierowej wygranej w 2026 roku.
Wieczysta odwróciła losy rywalizacji
Po zmianie stron gospodarze wzięli się solidniej do pracy. Godne uwagi jest to, że trener Kazimierz Moskal zdecydował się na trzy roszady w składzie, wpuszczając Macieja Gajosa, Stefana Feiertaga oraz Natana Dzięgielewskiego i to okazały się świetne ruchy szkoleniowca Krakowian. Szczególnie ostatni z wymienionych błyszczał, notując w drugiej połowie dwa gole. Najpierw w 52. wykorzystał zagranie od Mikkela Maigaarda. Z kolei w 65. minucie strzelił gola po podaniu Mikiego Vilara.
Z kolei w 62. minucie na listę strzelców wpisał się Aleksandar Djermanović i straty z pierwszej odsłony zostały odrobione z nawiązką. Mimo że ekipa Wojciecha Mróza podjęła próby doprowadzenia do wyrównania, to ostatecznie nie udało się wywalczyć nawet punktu, co nie znaczy, że emocje się skończyły.
W ostatnich fragmentach rywalizacji czwartą bramkę dla ekipy z Krakowa zdobył asystent przy pierwszym golu dla Wieczystej. Maigaard zrehabilitował się kolejny za stratę z pierwszej połowy, co skutkowało otwarciem wyniku przez gości. Ostatnie słowo należało natomiast do Polonii, która w 86. minucie zdołała zmniejszyć rozmiary porażki za sprawą Mateja Maticia. Tym samym Wieczysta mogła celebrować radość po 13. zwycięstwie w sezonie. 11. porażkę ponieśli natomiast Bytomianie.
Wieczysta Kraków – Polonia Bytom 4:3 (0:2)
0:1 Konrad Andrzejczak 32′
0:2 Kamil Wojtyra 38′
1:2 Natan Dzięgielewski 52′
2:2 Aleksandar Djermanović 62′
3:2 Natan Dzięgielewski 65′
4:2 Mikkel Maaigard 85′ (k.)
4:3 Matej Matić 86′









