Real Madryt chce nagrodzić Bellinghama
Real Madryt chce docenić znaczenie Jude’a Bellinghama dla zespołu. Jednocześnie gigant La Liga ma plan, aby zabezpieczyć jego przyszłość na Estadio Santiago Bernabeu. Obecna umowa 23-latka zawodnika obowiązuje do końca czerwca 2029 roku, więc klub nie znajduje się pod presją czasu. Mimo tego działacze już teraz mają pracować nad jej aktualizacją, o czym wieści przekazał dziennikarz Jorge C Piaco na platformie X.
Bellingham od momentu transferu z Borussii Dortmund stał się jedną z ważniejszych postaci zespołu. Real nie zamierza zatem dopuścić do sytuacji, w której jego wynagrodzenie wyraźnie odstawałoby od zarobków największych gwiazd. Podwyżka miałaby zrównać go z Viniciusem Juniorem, a także zbliżyć do poziomu Kyliana Mbappe.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Nie chodzi wyłącznie o finansową nagrodę. Działacze Królewskich mają również na uwadze zainteresowanie Bellinghamem ze strony klubów Premier League. Nowe warunki kontraktu miałyby być kolejnym sygnałem, że Real traktuje Anglika jako element długoterminowego projektu i nie zamierza rozważać jego odejścia.
Klub ma obecnie większy komfort w kwestii wynagrodzeń dzięki zmianom w kadrze i odejściom zawodników. To otworzyło przestrzeń do podniesienia pensji Bellinghama. Jeśli rozmowy zakończą się porozumieniem, Anglik znajdzie się w ścisłej czołówce najlepiej opłacanych piłkarzy Realu.









