Ruch Chorzów był wymagającym rywalem. Grudziński docenił Niebieskich
Miedź Legnica wyjechała z Chorzowa z kompletem punktów po zwycięstwie nad Ruchem (2:0). Co prawda początek spotkania należał do gospodarzy, ale Miedź przetrwała trudniejsze momenty, a później wykorzystała swoje szanse. Zdaniem Mateusza Grudzińskiego właśnie takie mecze mogą mieć ogromne znaczenie w kontekście całego sezonu.
– Myślę, że był to wyrównany mecz. W pierwszej połowie Ruch rzeczywiście dochodził do głosu, szczególnie na początku, ale my również mieliśmy swoje dobre sytuacje. Była między innymi nieuznana bramka ze spalonego. Później przejęliśmy inicjatywę w drugiej połowie i konsekwencją tego był rzut karny. Zawodnik rywali musiał ratować sytuację faulem, wykorzystaliśmy ten błąd, a później pojawił się kolejny. Dzięki temu zdobyliśmy bramki – usłyszał Goal.pl od gracza ekipy z Legnicy.
Nie ma mowy o hurraoptymizmie
Niebiescy od początku spotkania próbowali narzucić swoje warunki. Ruch miał swoje okazje, ale nie potrafił ich zamienić na gole. Miedź cierpliwie czekała na swoje momenty i w drugiej połowie przejęła kontrolę nad wydarzeniami. Grudziński podkreślił natomiast, że spotkania z takimi rywalami wymagają odpowiedniego podejścia i nie zawsze można liczyć na pełną dominację od pierwszej do ostatniej minuty.
– Ruch to bardzo mocna drużyna i jestem przekonany, że będzie liczył się w walce o awans. To dopiero początek sezonu, ale czasami nie można przez cały mecz dominować i mieć idealnego dnia, w którym wszystko wychodzi. Musieliśmy przetrwać trudniejszy moment na początku spotkania i zrobiliśmy to bardzo dobrze. Później przejęliśmy inicjatywę, wykorzystaliśmy swoje sytuacje i zamknęliśmy mecz – zaznaczył kapitan Legniczan.
Jednym z bohaterów początku sezonu Miedzi jest Myroslav Mazur. Środkowy obrońca zdobył drugą bramkę w drugim meczu ligowym, a jego skuteczność może być sporym zaskoczeniem. Grudziński nie przywiązuje jednak większej wagi do tego, kto wpisuje się na listę strzelców.
– Może odpowiadać nawet za 100 procent naszych bramek, nie mam z tym żadnego problemu. Teraz już nie może, bo trafił też Oliwier Szymoniak, ale życzę mu, żeby strzelał jak najwięcej goli. Każdy z nas chce mieć takie okazje i je wykorzystywać – powiedział Grudziński.
Betclic 1. Liga jest bezlitosna
Po dwóch spotkaniach Miedź ma na koncie cztery punkty i znajduje się w górnej części tabeli. Dobre otwarcie sezonu zaliczyły również między innymi: Arka Gdynia, Polonia Warszawa czy Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Grudziński przekonuje jednak, że na wyciąganie wniosków jest zdecydowanie za wcześnie.
– Zaczęli bardzo dobrze, ale przed nami jeszcze 32 kolejki. Dwa mecze to jest nic. Nie będziemy się po tej drugiej kolejce grzać i mówić, że już na pewno walczymy o awans albo że ktoś nam odskoczył. Pracujemy z tygodnia na tydzień, bo przed nami cały rok grania – przekazał piłkarz.
Kolejnym rywalem Miedzi będzie Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Legniczanie zdają sobie sprawę, że nie będzie to łatwe spotkanie, mimo że wystąpią w roli faworyta.









