Zwycięstwo, które wbija w fotel! Polonia pokonała Wieczystą
Wieczysta to jedna z tych drużyn, które uchodzą za specjalistów od zwycięstw z Polonią Bytom. Przed sobotnią potyczką, w czterech takich starciach, trzy razy górą była drużyna z Krakowa, a tylko raz wygrali Niebiesko-czerwoni. Przełomowy miał być właśnie majowy mecz między drużynami, kiedy to skromnie zwyciężyli bytomianie (1:0).
Tymczasem do sobotniej potyczki oba zespoły przystępowały z niedosytem po wcześniejszych występach. Polonia podzieliła się punktami z Ruchem Chorzów (1:1) w Najstarszych Derbach Śląska, z kolei Żółto-czarni zremisowali z Górnikiem Łęczna (1:1). Potyczka na obiekcie przy ulicy Piłkarskiej zapowiadała się zatem interesująco, tym bardziej że potknięcie w piątek zaliczyła liderująca Wisła Kraków, przegrywając z Miedzią Legnica (0:2).
Cztery gole zobaczyli kibice w trakcie pierwszej połowy rywalizacji, co potwierdza tezę, że w starciach z udziałem obu drużyn zwykle sporo się dzieje. Wynik meczu został otwarty już w ósmej minucie, kiedy to Konrad Andrzejczak, będący ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji, popisał się indywidualną akcją i zdecydował się na strzał z około 12 metrów, zmuszając Antoniego Mikułko do kapitulacji.
Na jednym trafieniu drużyna z Bytomia nie chciała poprzestać. Kacper Michalski próbował podwyższyć prowadzenie Polonii w 14. minucie, ale chybił. Szczęścia szukał też Jakub Apolinarski, ale jego próba również była niecelna. W końcu jednak bytomianom udało się zdobyć bramkę na 2:0. Były gracz Warty Poznań popisał się strzałem a’la Ricardo Quaresma. Michalski zaliczył tym samym swoje premierowe trafienie w tej kampanii.
Nie popisał się natomiast w 39. minucie Oleksandr Azatskyi, który dotknął piłkę ręką we własnym polu karnym. Sędzia podyktował zatem rzut karny dla gości, który wykorzystał Rafa Lopes, dając Wieczystej nadzieję na korzystny wynik. Ostatnie słowo w pierwszej odsłonie należało jednak do Jakuba Araka, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym rywali i głową skierował piłkę do siatki. Niebiesko-czerwoni na przerwę udali się z konkretną zaliczką.
Tymczasem po ponad godzinie gry krakowski zespół stanął przed szansą zdobycia kolejnej bramki z jedenastki. Tym razem to było następstwem faulu Lucjana Zielińskiego na Stefanie Feiertagu. Rzut karny wykorzystał z kolei Lisandro Semedo i robiło się jeszcze ciekawie w Bytomiu. Z kolei w 70. minucie Kamil Wojtyra przywrócił Polonii dwubramkową przewagę i kibice nie ukrywali swojej radości.
Do końca zawodów wynik już się nie zmienił i Polonia odniosła czwarte zwycięstwo w tej kampanii. Z kolei po raz pierwszy w lidze w tym sezonie przegrała ekipa Przemysława Cecherza. Po reprezentacyjnej przerwie bytomian czekają derby na wyjeździe z GKS-em Tychy. Z kolei Wieczysta na ArcelorMittal Park zmierzy się ze Stalą Mielec.
Polonia Bytom – Wieczysta 4:2 (3:1)
1:0 Konrad Andrzejczak 8′
2:0 Kacper Michalski 37′
2:1 Rafael Lopes 40′ (k.)
3:1 Jakub Arak 45+2′
3:2 Lisandro Semedo 63′ (k.)
4:2 Kamil Wojtyra 70′
Jakie są Twoje wrażenia po meczu Wieczysta – Polonia Bytom?
4+ Votes