To przesądziło o transferze Enzo Fernandeza. Real stracił swoją szansę

Enzo Fernandez może być jednym z największych beneficjentów transferu do Manchesteru City. Jak donosi "AS," w Anglii odnalazł wsparcie, którego nie dostałby w Realu Madryt.

Enzo Fernandez
Obserwuj nas w
fot. Sportimage Ltd / Alamy Na zdjęciu: Enzo Fernandez

Enzo Fernandez dostał w Man City coś wyjątkowego

Enzo Fernandez trafił do Manchesteru City za astronomiczną kwotę 145 milionów euro, ale za tym transferem kryje się coś więcej niż tylko wielkie pieniądze. Argentyńczyk ponownie pracuje z Enzo Marescą, z którym w Chelsea stworzył wyjątkową relację. To właśnie włoski szkoleniowiec miał odegrać istotną rolę w decyzji pomocnika dotyczącej przyszłości.

Enzo Fernandez w ostatnim czasie coraz poważniej myślał o odejściu z Chelsea. Jednym z kierunków mógł być Real Madryt, jednak hiszpański gigant nie zdecydował się na wykonanie konkretnego ruchu. Jak informuje „AS”, klub z Estadio Santiago Bernabeu zaprzeczył zainteresowaniu Argentyńczykiem, co w praktyce zamknęło mu drogę do stolicy Hiszpanii.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Manchester City okazał się zupełnie inną historią. Klub nie tylko zdecydował się zapłacić ogromne pieniądze, ale również zagwarantował Enzo Fernandezowi ponowną współpracę z człowiekiem, któremu ten mocno ufa. W barwach Chelsea pomocnik otwarcie wspierał Marescę, gdy Włoch znajdował się pod presją i krytyką. Ich relacja wykraczała poza boisko, a teraz będzie kontynuowana w Manchesterze.

Za przeprowadzenie operacji odpowiadał Ferran Soriano, który doprowadził do porozumienia z The Blues. Kwota transferu może zresztą jeszcze wzrosnąć, jeśli zostaną spełnione warunki zapisane w umowie.

Enzo Fernandez staje zatem przed ogromnym wyzwaniem. 145 milionów euro sprawia, że znajduje się w ścisłej czołówce najdroższych piłkarzy w historii. Jego trzy transfery wygenerowały już łącznie mniej więcej 310 milionów euro. Teraz Argentyńczyk musi udowodnić, że za rekordową ceną stoją również duże umiejętności.

POLECAMY TAKŻE