Bayern nie sprzeda największych gwiazd. Hoeness zapewnia
Bayern Monachium ponownie zdominował krajowe podwórko, zdobywając dublet. Nie udało się przy tym osiągnąć głównego celu, jakim był triumf w Lidze Mistrzów, gdyż w półfinale lepsze okazało się Paris Saint-Germain. Ostatecznie ekipa Vincenta Kompany’ego kończy sezon z mistrzostwem oraz Pucharem Niemiec. Ta sztuka by się nie powiodła, gdyby nie fenomenalna dyspozycja zabójczego ofensywnego duetu – Michaela Olise oraz Harry’ego Kane’a.
Obaj stanowią o sile Bawarczyków, a jednocześnie są łączeni z transferami. O Olise marzy praktycznie cała piłkarska Europa – przy okazji finału Pucharu Niemiec z trybun miał mu się nawet przyglądać Jose Mourinho, który niebawem obejmie Real Madryt. Uli Hoeness skwitował te informacje, przekonując, że Królewscy nie mają szans na sprowadzenie Francuza.
– Może sobie patrzeć na niego, ile chce. I tak go nie dostanie. Olise nie jest na sprzedaż. Podróż z Madrytu była zupełnie niepotrzebna – przekazał działacz.
W podobnym tonie wypowiedział się na temat Harry’ego Kane’a, łączonego z Barceloną. Dla wielu to właśnie on byłby idealnym następcą Roberta Lewandowskiego. Hoeness twierdzi, że hiszpańskiego giganta nie byłoby stać na transfer Anglika.
– Bayern to klub, który kupuje, a nie sprzedaje. Poza tym, trzeba zacząć od tego, że Barcelona nie ma nawet w ogóle pieniędzy.









