Mazurek był w kręgu zainteresowań FC Porto
FC Porto to obecnie najbardziej polski ze wszystkich zagranicznych klubów. W poprzednim sezonie o sile zespołu stanowiło trzech reprezentantów Polski. Pewne miejsce w wyjściowej jedenastce mieli: Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski. Ten ostatni przeniósł się do Portugalii zimą tego roku z Jagiellonii Białystok. Nastolatek kosztował ok. 8 milionów euro plus bonusy. Nie był jedynym graczem Dumy Podlasia, którego obserwowało Porto.
Innym piłkarzem, który przykuł uwagę mistrzów Portugalii był Bartosz Mazurek. Ofensywny pomocnik dał się poznać światu w rozgrywkach Ligi Konferencji. W 1/8 finału przeciwko Fiorentinie strzelił hat-tricka. Jego potencjał dostrzeżono nie tylko na Półwyspie Iberyjskim. Ostatecznie trafił do Salzburga.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Andre Villas-Boas, czyli prezydent Porto w rozmowie z Meczykami zdradził, że mają doskonałe relacje z Jagiellonią Białystok. Przez moment rozmawiali o Mazurku. Obserwują także polski rynek w kontekście innych młodych talentów.
– Mamy bardzo dobre relacje z Jagiellonią, obserwujemy polski rynek, to bardzo interesujące, jak rozwijają się polskie talenty. Rozmawialiśmy także w pewnym momencie o Bartoszu Mazurku – ujawnił Andre Villas-Boas w rozmowie z kanałem Meczyki.pl.
Mazurek po transferze do Salzburga może liczyć na regularną grę, czego mógłby się nie doczekać w Porto. Łącznie zagrał już w 8 meczach, spędzając na boisku 419 minut. Połowę meczów rozpoczynał nawet w wyjściowej jedenastce.









