Transferowa saga nabiera tempa. Julian Alvarez może zaliczyć wielki powrót

Julian Alvarez ponownie znalazł się na celowniku Manchesteru City, który rozważa sprowadzenie byłego napastnika. Sytuacja Argentyńczyka w Atletico Madryt wciąż się komplikuje.

Julian Alvarez
Obserwuj nas w
fot. ZUMA Press, Inc. / Alamy Na zdjęciu: Julian Alvarez

Man City wróci po swoją gwiazdę? Julian Alvarez znów na celowniku

Julian Alvarez może ponownie stać się bohaterem jednej z najgłośniejszych transferowych sag tego lata. Jego przyszłość w Atletico Madryt pozostaje niepewna, a do walki o pozyskanie Argentyńczyka miał właśnie włączyć się jego były klub.

Jak informuje „Marca”, Manchester City bada możliwość ponownego sprowadzenia 26-latka na Etihad Stadium. W grę ma wchodzić nie tylko transfer definitywny, ale również wypożyczenie. Na razie rozmowy mają jednak charakter wstępny i nie przerodziły się jeszcze w formalne negocjacje.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Zainteresowanie ze strony przedstawiciela Premier League ma związek z sytuacją kadrową w ofensywie. Po odejściach Omara Marmousha i Savinho trener Enzo Maresca dysponuje mniejszą liczbą opcji. W związku z tym powrót dobrze znanego na Etihad Stadium zawodnika jest jednym z rozważanych scenariuszy.

Julian Alvarez w piątek wrócił z kolei do treningów Atletico po trzech dniach nieobecności. Wcześniej miał realizować indywidualny program z klubowym trenerem przygotowania fizycznego w ośrodku Cerro del Espino.

Sprawa przyszłości napastnika nadal pozostaje jednak otwarta. FC Barcelona, która miała być preferowanym kierunkiem Argentyńczyka, nie jest obecnie realną opcją. To sprawia, że ewentualny transfer do ligi angielskiej wydaje się jedyną alternatywą, jeśli zawodnik zdecyduje się opuścić Madryt.

Wcześniej w kontekście Juliana Alvareza wymieniano przede wszystkim Arsenal, lecz teraz do gry miał wkroczyć również Manchester City. Każdy zainteresowany klub będzie musiał jednak liczyć się z twardymi warunkami klubu z Madrytu. Hiszpańskie źródło informuje, że Hiszpanie oczekują co najmniej 150 milionów euro za transfer definitywny lub odpowiedniego następcy.

POLECAMY TAKŻE