FC Barcelona zaskoczyła decyzją
FC Barcelona zdecydowała, że Raphinha pozostanie podstawowym środkowym napastnikiem zespołu w sezonie 2026/27. Jak informuje „Diario Sport”, trener Hansi Flick jest przekonany do ustawiania Brazylijczyka na pozycji numer dziewięć, a klub nie planuje obecnie kolejnego dużego ruchu w ataku.
Taki scenariusz stał się bardziej prawdopodobny po fiasku starań o Juliana Alvareza. Argentyńczyk był wymarzonym kandydatem Katalończyków, jednak transfer z Atletico Madryt nie doszedł do skutku. Na finiszu letniego okna trudno spodziewać się zatem sprowadzenia innego napastnika. Chyba że wydarzy się coś niespodziewanego.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Raphinha szybko zaczął natomiast udowadniać, że szkoleniowiec Blaugrany może mieć rację. W dwóch pierwszych spotkaniach nowego sezonu La Liga przeciwko Elche i Athletic Bilbao zawodnik zdobył trzy bramki oraz zanotował asystę. Jego liczby pokazują, że zmiana pozycji nie musi oznaczać osłabienia ofensywy.
Flick prawdopodobnie od dłuższego czasu przygotowywał swojego zawodnika do takiej roli. Raphinha otrzymał więcej swobody w centralnych sektorach boiska, a jego szybkość, ruchliwość i skuteczność pozwalają Blaugranie korzystać z zupełnie innego profilu napastnika.
Katalończycy mają również inne opcje. Na pozycji numer dziewięć mogą występować Anthony Gordon, Hamza Abdelkarim oraz Karim Adeyemi. W klubie uznano jednocześnie, że kadra daje wystarczające zabezpieczenie, aby nie wykonywać nerwowego ruchu w końcówce okna.









