Lech Poznań nie wiąże z nim przyszłości. Odejdzie po sezonie

Lech Poznań może potrzebować nawet dwóch nowych bramkarzy na przyszły sezon. Dawid Dobrasz przekazał, że klub nie wiąże przyszłości z wypożyczonym Płamenem Andreewem.

Piłkarze Lecha Poznań
Obserwuj nas w
fot. Pressfocus Na zdjęciu: Piłkarze Lecha Poznań

Lech pożegna bramkarza. Nie skorzysta z opcji wykupu

Lech Poznań walczy o mistrzostwo Polski, a w tle prowadzi działania pod kątem przyszłego sezonu. Być może rewolucja obejmie obsadę bramki, bowiem będzie potrzebny przynajmniej jeden nowy zawodnik do tej formacji. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość Bartosza Mrozka, który znów jest łączony z zagranicznym transferem. Klub dodatkowo nie wiąże już nadziei ze sprowadzonym zimą Bułgarem. Płamen Andreew trafił do Poznania w ramach wypożyczenia. Miał rywalizować z Mrozkiem o miejsce w składzie, a tymczasem nie zaliczył ani jednego występu.

Niels Frederiksen ewidentnie woli stawiać na Mrozka, więc Andreew nie może nawet pokazać się kibicom. Podczas dogadywania warunków wypożyczenia, w umowie uwzględniono również opcję wykupu za niespełna milion euro. Wszystko wskazuje na to, że Lech z niej nie skorzysta. Dawid Dobrasz na łamach portalu Meczyki.pl przekazał, że klub nie uwzględnia w swoich planach 21-latka.

Andreew po sezonie ma wrócić do Feyenoordu Rotterdam. Lech natomiast ruszy na poszukiwania jego zastępcy. Kandydatem do wzmocnienia Kolejorza jest Rafał Strączek, który notuje bardzo dobre miesiące w GKS-ie Katowice. W tym momencie nie wiadomo jednak, czy miałby on tylko rywalizować z Mrozkiem, czy być jego następcą, jeśli ten faktycznie zostałby latem sprzedany.

POLECAMY TAKŻE