Królewski nie wyklucza kolejnego transferu Wisły Kraków
Wisła Kraków jest w trudnym położeniu. W poniedziałek (7 września) stało się jasne, że z klubem pożegna się Jordi Sanchez. Hiszpan miał w kontrakcie stosunkowo niską klauzulę wykupu, z której skorzystała Pogoń Szczecin. W efekcie napastnik zmieni drużynę wewnątrz Ekstraklasy. Warto dodać, że na ten moment 31-latek jest najskuteczniejszym piłkarzem w lidze. Dla Białej Gwiazdy jest to więc ogromna strata. W siedmiu meczach strzelił sześć bramek.
Okno transferowe w Polsce jest otwarte do 9 września. Czasu na transfer następcy Sancheza nie zostało dużo. Kibice zastanawiają się, czy klub ruszy na rynek, aby znaleźć nową „dziewiątkę”. Na ich pytania w mediach społecznościowych odpowiedział Jarosław Królewski.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
„Prezesie, szukamy kogoś na 9 czy czekamy na zimę?” – zapytał jeden z kibiców Wisły Kraków.
– Zobaczymy. Bo z tego, co widzę, skrzynki mailowe płoną od ofert – odpowiedział Jarosław Królewski.
Z odpowiedzi właściciela Wisły Kraków wynika, że decyzja o awaryjnym transferze nie została jeszcze podjęta. Natomiast agenci proponują piłkarzy do klubu. Nadchodzące dwa dni będą więc kluczowe, a fani Białej Gwiazdy muszą uzbroić się w cierpliwość i wyczekiwać komunikatu ze strony klubu.
Mariusz Jop, jeśli chodzi o napastników ma do swojej dyspozycji w tym momencie dwóch piłkarzy: Angela Rodado oraz Jeremy’ego Guillemenota.









