Fabiański wkrótce odwiesi buty na kołku?
Łukasz Fabiański latem przez ponad dwa miesiące pozostawał bez klubu. Wraz z końcem sezonu 2024/2025 pożegnał go West Ham United, który zdecydował o nieprzedłużaniu wygasającej umowy. Polski bramkarz zaliczył natomiast w połowie września sensacyjny powrót, gdyż Młoty znów się po niego zgłosiły, reagując na trudną sytuację między słupkami.
Fabiański wystąpił w meczu Pucharu Ligi Angielskiej z MK Dons, ale był to jego jedyny występ w tym sezonie. Przeciwko Tottenhamowi usiadł na ławce rezerwowych, a potem nabawił się kontuzji pleców, przez którą pauzuje do teraz.
40-latek jest oczywiście coraz bliżej decyzji o piłkarskiej emeryturze. Z gry dla reprezentacji Polski zrezygnował po Mistrzostwach Europy w 2021 roku. Później skupiał się już tylko na występach dla West Hamu.
Polski bramkarz nie wybiega daleko w przyszłość. Skupia się na tym sezonie, ale ma świadomość, że nie zostało mu już wiele gry. Zapowiada konieczność przygotowywania się do tego, co czeka go po piłkarskiej karierze.
– Na tę chwilę chcę przetrwać obecny sezon, a później zastanowię się, co dalej. (…) Myślę, że powoli trzeba wygaszać ten ogień i zacząć przygotowywać się na lata, które czekają mnie po piłkarskiej karierze – przekazał Fabiański w rozmowie dla „WP Sportowe Fakty”.










