Nie milkną echa skandalu podczas meczu Inter – Juventus
Federico La Penna po spotkaniu Inter – Juventus stał się celem bezprecedensowego ataku w sieci. Arbiter usunął z boiska Kalulu, zamiast ukarać Bastoniego za symulację. Ta decyzja wywołała ogromne kontrowersje, wypaczyła wynik spotkania i natychmiast podzieliła kibiców. W krótkim czasie fala krytyki zamieniła się w hejt.
Według La Repubblica część komentarzy przekroczyła granice. W wiadomościach pojawiły się groźby takie jak „zastrzelę cię” oraz „zabiję cię”. Były też wpisy sugerujące, że nadawcy znają adres sędziego. La Penna postanowił działać stanowczo. Zebrał obraźliwe komentarze i zgłosił sprawę do policji zajmującej się przestępczością internetową. Funkcjonariusze zalecili jemu oraz rodzinie pozostanie w domu ze względów bezpieczeństwa.
Sprawa ma również konsekwencje sportowe. La Gazzetta dello Sport informuje, że władze sędziowskie bardzo źle oceniły ten poważny błąd. Rozważane jest odsunięcie arbitra na dwa lub trzy tygodnie. Niewykluczona jest nawet miesięczna przerwa. Jednocześnie podkreśla się, że druga połowa w jego wykonaniu była więcej niż poprawna, dlatego całościowa ocena nie jest wyłącznie negatywna.
W tle pojawia się także temat symulacji. Media zwracają uwagę, że Bastoni udawał uderzenie, którego w rzeczywistości nie było. To nie usprawiedliwia decyzji sędziego, ale pokazuje, jak poważnie traktowana jest dziś walka z symulowaniem. Włoskie środowisko podkreśla, że eliminowanie takich zachowań stało się jednym z głównych celów w obecnym sezonie.
Zobacz również: To idealny następca Lewandowskiego. Lepszy niż Haaland i Kane









