Skorupski popełnił błąd i ratował się faulem
Łukasz Skorupski dopiero niedawno wrócił po kontuzji, która wyłączyła go z gry na okres dwóch miesięcy. Pierwszy raz po tak długiej przerwie zagrał w czwartek, gdy Bologna podejmowała u siebie Celtic w Lidze Europy. Reprezentant Polski zagrał przeciętnie, ale Rossoblu wywalczyli cenny punkt, remisując (2:2). Znacznie gorzej poszło mu w niedzielę, gdy wrócił do grania w Serie A.
Bologna w ramach 22. kolejki Serie A udała się na wyjazd do Genoi, czego nie będzie wspominać najlepiej. Podopieczni Vicenzo Italiano nie dość, że przegrali, to jeszcze stało się to w doliczonym czasie gry. Bramkę na wagę trzech punktów dla gospodarzy zdobył Junior Mesias. Warto zaznaczyć, że Rossoblu do 62. minuty prowadzili (2:0), lecz po czerwonej kartce przegrali (2:3).
Czerwoną kartkę zobaczył wspomniany już wcześniej Łukasz Skorupski. W 57. minucie bramkarz reprezentacji Polski wyleciał z boiska za faul na rywalu. Co ciekawe, cała akcja toczyła się z dala od pola karnego. 34-latek postanowił przyjąć bezpańską piłkę klatką piersiową i wyjść z nią daleko poza szesnastkę. W efekcie popełnił koszmarny błąd, który musiał naprawić faulem na czerwoną kartkę.
Dla Skorupskiego było to czwarte napomnienie kartką w tym sezonie, ale dopiero po raz pierwszy zobaczył czerwony kartonik. Łącznie w tym sezonie uzbierał na swoim koncie 16 meczów, w których 6 razy zachował czyste konto.









