Bruno Fernandes krytykuje sędziów
Manchester United w piątkowy wieczór zagrał na wyjeździe z Bournemouth w rozgrywkach Premier League. Podopieczni Michaela Carricka stracili punkty, ponieważ rywalizacja zakończyła się remisem 2:2. Po meczu dyskutowano na temat pracy arbitra, który mógł popełnić błędy. W szczególności z rzutem karnym dla piłkarzy Andoniego Iraoli, po którym czerwoną kartę otrzymał Harry Maguire.
Po spotkaniu dość głośnego wywiadu udzielił Bruno Fernandes. Kapitan Manchesteru United w rozmowie ze „Sky Sports” wyraził swoją opinię na temat pracy arbitrów w meczu Bournemouth. Portugalski pomocnik nie krył rozczarowania i skierował ostre słowa w kierunku sędziów.
– Nie dostaliśmy rzutu karnego, choć chwilę wcześniej dostaliśmy jedenastkę za taką samą sytuację jak z Amadem. W jednym przypadku jest to karny, a w drugim nie ma. Wiem, że trudno jest arbitrowi odgwizdać dwie jedenastki tej samej drużynie, ale nie rozumiem, czego VAR się nie zaangażował. Tak samo w sytuację z Harrym, bo tam też był karny. Albo więc każda z tych sytuacji jest jedenastką, albo żadna – powiedział Bruno Fernandes.
– Amad znalazł się w sytuacji, w której chciał strzelać i został popchnięty. Widać, że coś go wytrąciło z równowagi. To frustrujące dla drobniejszych zawodników, bo zawsze ludzie mówią, że mali gracze upadają zbyt łatwo, a kiedy upada większy gracz, to gwiżdżą faule. Sytuacja rywali to rzut karny, ale nasza z Amadem to również jedenastka. To mogło zmienić oblicze meczu – dodał Portugalczyk.









