Szwecja rozbita przed MŚ. Czarny koń mundialu demoluje bez gwiazdy

Szwecja w swoim pierwszym meczu towarzyskim przed startem Mistrzostw Świata 2026 zmierzyła się z Norwegią. W Oslo wyraźnie lepsi okazali się gospodarze, chociaż na Ullevaal Stadion zabrakło Erlinga Haalanda.

Norwegia - Szwecja
Obserwuj nas w
TT News Agency/ Alamy Na zdjęciu: Norwegia - Szwecja

Szwecja bez szans. Norwegia nie musiała sięgać po Haalanda

Podopieczni Grahama Pottera wywalczyli awans na Mistrzostw Świata 2026 dzięki dwóm zwycięstwom w barażach. Najpierw Szwecja pokonała 3:1 Ukrainę, a następnie o sile Blågult przekonała się Polska. Biało-Czerwoni stracili decydującą bramę w 88. minucie.

Pogromcy kadry Jana Urbana przed startem mundialu zaplanowali dwa towarzyskie spotkania. Ich pierwszym rywalem była Norwegia. Drużyna Ståle Solbakkena to czarny koń zbliżającego się turnieju – w kwalifikacjach ekipa Løvene zgromadziła komplet 24 punktów. Na Ullevaal Stadion w Oslo gospodarze potwierdzili dobrą dyspozycję i już po 37 minutach prowadzili 3:0.

Na dwa gole Jørgena Stranda Larsena i trafienie Antonio Nusy Szwecja odpowiedziała dopiero w 76. minucie za sprawą bramki Alexandra Isaka. W 62. minucie sędzia Balázs Berke nie uznał gola Davida Møllera Wolfego, a w 80. minucie to Sebastian Nanasi nie mógł w pełni cieszyć się z celnego strzału.

Norwegia przed MŚ zmierzy się jeszcze z Marokiem, a Szwecję czeka pojedynek z Grecją. Zespół prowadzony przez trenera Solbakkena na mundialu zagra z Irakiem, Senegalem i Francją, z kolei zespół Pottera będzie rywalizował z Tunezją, Holandią i Japonią.

Norwegia – Szwecja 3:1 (3:0)

Strand Larsen 8′, 37′, Nusa 18′ – Isak 76′

POLECAMY TAKŻE