Messi nie przywiązuje wagi do rekordu
Lionel Messi poprowadził Argentynę do zwycięstwa 3:0 nad Algierią w fazie grupowej mundialu. Kapitan Albicelestes skompletował hat-tricka i zrównał się z Miroslavem Klosem na czele klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców w historii mistrzostw świata.
Po meczu naturalnie pojawiły się pytania dotyczące rekordu. Sam zawodnik nie chciał jednak skupiać uwagi na indywidualnym osiągnięciu. – Szczerze mówiąc, ten rekord nie ma dla mnie większego znaczenia. To zaszczyt być obok Klosego. Jest tam także Ronaldo. Jest również Mbappe, który dziś strzelił dwa gole. Ostatecznie to tylko statystyka i nic więcej – powiedział Messi.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Dla Argentyńczyka był to wyjątkowy wieczór także z innego powodu. Dokładnie dwadzieścia lat wcześniej zdobył swoją pierwszą bramkę na mistrzostwach świata. Teraz ponownie zapisał się w historii turnieju, prowadząc reprezentację do kolejnego zwycięstwa i przybliżając ją do awansu do fazy pucharowej.
Wrażenie na rywalach zrobiła nie tylko skuteczność Messiego, ale również jego wpływ na przebieg spotkania. Pomocnik Algierii Ibrahim Maza przyznał po meczu, że Argentyńczyk potrafi samodzielnie rozstrzygać losy najważniejszych pojedynków. Według niego wystarczy obejrzeć mecz, by zrozumieć, dlaczego Messi od lat pozostaje jednym z najlepszych piłkarzy świata.









