Ćwiąkała postawił na Harry’ego Kane’a
Tomasz Ćwiąkała odpowiedział na swoim kanale na YouTube, komu przyznałby Złotą Piłkę za 2026 rok. Dziennikarz nie wskazał ani Lionela Messiego, ani Lamine’a Yamala, którzy są wymieniani w mediach w gronie głównych kandydatów.
– Nie, nie na Messiego, nie na Lamine’a Yamala. Absolutnie nie. Oddałbym głos na Harry’ego Kane’a. Bez przekonania. Od razu mówię: jeśli ktoś w tym momencie będzie oczekiwał ode mnie jakiejś wielkiej argumentacji, dlaczego Kane – przecież jest takie „ale”, takie „ale”, takie „ale” – ja wiem. I przy każdym to „ale” też jest – powiedział.
– Natomiast na ten moment, bez wchodzenia w aż tak głęboką, gruntowną analizę, Harry Kane wydaje mi się być najsensowniejszym kandydatem. Ale czy w stu procentach sensownym? Na pewno nie – dodał.
Kane ma mocne argumenty
Napastnik Bayernu Monachium ma za sobą znakomity sezon. Zdobył z klubem dublet na krajowym podwórku, a we wszystkich rozgrywkach strzelił 61 goli w 51 meczach. Do tego podczas mistrzostw świata zakończył turniej z sześcioma trafieniami. Śmiało można go nazwać jedną z gwiazd turnieju, choć Anglia odpadła na etapie półfinału.
Konkurencja jest jednak wyjątkowo mocna. Lamine Yamal sięgnął z reprezentacją Hiszpanii po mistrzostwo świata i dołożył 28 udziałów przy bramkach w sezonie ligowym Barcelony. Lionel Messi ponownie poprowadził Argentynę do świetnego wyniku na mundialu, a Kylian Mbappe został królem strzelców turnieju oraz najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata. W gronie kandydatów znajduje się również Rodri, który odegrał kluczową rolę w triumfie Hiszpanii i został wybrany najlepszym piłkarzem mundialu.









