Infantino na szefa ONZ?!
Mistrzostwa Świata 2026 już za nami. Rekordowe, historycznie, jedyne w swoim rodzaju zmagania na stadionach w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz Meksyku przyniosły wiele emocji, ciekawych rozstrzygnięć, ale przede wszystkim kontrowersji i skandali. Nikt nie ma wątpliwości, że był to najbardziej skomercjalizowany i najdroższy turniej, który wypaczył ideę futbolu dla wszystkich. Odpowiedzialnym za to jest rzecz jasna Gianni Infantino, który teraz może zaliczyć sensacyjny awans.
Według informacji przekazanych przez „New York Post”, Donald Trump chciałby, aby Gianni Infantino został nowym sekretarzem generalnym ONZ. To jedna z najważniejszych funkcji na świecie, choć bez realnego politycznego wpływu na sytuację. Niemniej trudno dziwić się takim głosom, w ostatnim czasie obaj panowie mocno się do siebie zbliżyli, a szef FIFA przed startem mundialu wręczył prezydentowi USA „Pokojową Nagrodę FIFA”. Miała to być alternatywa dla Nobla, na którego liczył przywódca Stanów Zjednoczonych.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Jak jednak przekazano, nie ma pewności, że Gianni Infantino jest zainteresowany tą posadą. Kadencja obecnego sekretarza generalnego ONZ kończy się wraz z końcem grudnia. Obecnie piastuje ją Portugalczyk, Antonio Guterres.
Zobacz także: Zidane wkrótce przejmie Francję. Zapowiada rewolucję w drużynie









