Argentyna z negatywnym rekordem mundialu
Albicelestes nie byli faworytami starcia o złoto, jednak zaprezentowali się zdecydowanie gorzej, niż można było się spodziewać. Argentyna zdołała doprowadzić do dogrywki w pojedynku z Hiszpanią tylko dzięki znakomitej dyspozycji Emiliano Martineza i spektakularnej nieskuteczności rywali.
Podopieczni Lionela Scaloniego zapisali się w historii mistrzostw świata, ale zapewne nie w taki sposób, o jakim marzyli. Obrońcy tytułu nie oddali ani jednego strzału w regulaminowym czasie finału rozgrywanym na MetLife Stadium w East Rutherford. Opta zwraca uwagę na to, że to pierwszy taki przypadek.
Wprawdzie Argentyna już w dogrywce zdołała dwukrotnie uderzyć na bramkę przeciwników, ale i tak nie zmusiła Unaia Simona do interwencji – obie próby były niecelne. Z kolei Hiszpania w finale aż 12 razy sprawdziła czujność Martineza, natomiast osiem strzałów nie znalazło celu.









