Lionel Scaloni w grudniu opuści Argentynę
Reprezentacja Argentyny awansowała do drugiego z rzędu finału Mistrzostw Świata. Tym samym miała szanse stać się trzecią drużyną w historii, która wygra mundial dwa razy z rzędu. Wcześniej dokonali tego tylko Włosi (1934, 1938) i Brazylijczycy (1958, 1962). Albicelestes nie dołączą do wąskiego grona obrońców tytułu. Finał z Hiszpanią kompletnie im nie wyszedł.
Po dziewięćdziesięciu minutach na tablicy widniał bezbramkowy remis, ale w doliczonym czasie gry Enzo Fernandez został wyrzucony z boiska. Ten fakt mocno utrudnił im grę w dogrywce, w której Hiszpania okazała się lepsza po trafieniu Ferrana Torresa.
Porażka w finale mocno zabolała selekcjonera reprezentacji Argentyny. Na konferencji prasowej nie ukrywał emocji. Jego wypowiedź przerywały napływające do oczu łzy. Lionel Scaloni zdradził, że prawdopodobnie był to jego ostatni turniej z drużyną. „Zostanę do grudnia, a potem prawdopodobnie odejdę” – powiedział na konferencji prasowej.
Scaloni pracuje jako selekcjoner reprezentacji Argentyny od sierpnia 2018 roku. W tym czasie prowadził drużynę w 104 meczach, a jego bilans to 80 zwycięstw, 14 remisów i 10 porażek. Na swoim koncie ma Mistrzostwo Świata oraz dwa triumfy w Copa America. Wcześniej pracował z młodzieżową kadrą do lat 20 oraz był asystentem Jorge Sampaoliego w pierwszej reprezentacji i Sevilli.









