Yamal poświęcił się dla dobra Hiszpanii. De la Fuente jest mu wdzięczny
Reprezentacja Hiszpanii po raz drugi w historii została mistrzem świata. La Furia Roja ma stuprocentową skuteczność w finałach. Poprzedni mecz o trofeum grali w 2010 roku, wygrywając wtedy z Holandią. Tym razem pokonali Argentynę po dogrywce (1:0). Jedynego gola strzelił Ferran Torres. Na konferencji prasowej Luis de la Fuente pochwalił, a także podziękował innej gwieździe, która usunęła się w cień.
Chodzi oczywiście o Lamine Yamala, dla którego był to raczej przeciętny turniej. Nastolatek nie zachwycił, a spodziewano się po nim zdecydowanie więcej. Warto jednak zaznaczyć, że na mundial przyjechał z kontuzją, a w fazie grupowej nie zagrał ani jednego spotkania w pełnym wymiarze czasu. Łącznie w ośmiu meczach strzelił jednego gola i zaliczył jedną asystę.
De la Fuente ocenił turniej w wykonaniu 19-latka i docenił jego wkład w grę zespołu. Selekcjoner publicznie mu podziękował, ponieważ dla dobra reprezentacji poświęcił się i dostosował się do potrzeb drużyny. Jego zdaniem zagrał bardzo dobry mundial.
– Muszę docenić Yamala. Dla dobra drużyny dostosował się do potrzeb zespołu. Jesteśmy mu wdzięczni za poświęcenie. Moim zdaniem zagrał bardzo dobry turniej – ocenił Luis de la Fuente, cytowany przez dziennik AS.
Yamal ma dopiero 19 lat, a może pochwalić się zdobyciem nie tylko tytułu mistrza świata. W 2024 roku jako 17-latek triumfował z Hiszpanią w Mistrzostwach Europy. W kadrze zagrał już 33 spotkania i strzelił 7 bramek.









