Raków Częstochowa lepszy od Valletty
W czwartek zmagania w eliminacjach Ligi Konferencji rozpoczął Raków Częstochowa. Tego dnia podopieczni Dawida Kroczka mierzyli się przed własną publicznością z Vallettą. Medaliki były oczywiście zdecydowanym faworytem tego starcia. Mało kto stawiał na zespół z Malty, ale rywalizacja w europejskich pucharach lubi rządzić się własnymi prawami.
Od pierwszych minut Raków Częstochowa nie przypominał siebie. Polski zespół miał olbrzymi problem ze skonstruowaniem groźnej sytuacji. W 23. minucie niespodziewanie na prowadzenie wyszła Valletta, po tym jak do siatki trafił Manuel Joaquin Morello.
Stracony gol podziałał na gospodarzy, którzy zabrali się od razu do pracy. W pierwszej odsłonie jednak nie udało im się zmienić rezultatu, więc na przerwę schodzili w kiepskich nastrojach.
Druga połowa świetnie rozpoczęła się dla Rakowa Częstochowa. Już w 53. minucie na listę strzelców wpisał się Mahir Emreli i dał wyrównanie swojej drużynie.
Medaliki kontrolowały przebieg meczu, ale niespodziewanie przy wyniku 1:1 rzut karny miał zespół z Malty. Piłkarz Valletty jednak nie pokonał Kacpra Trelowskiego.
Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i już chwilę później Raków Częstochowa objął prowadzenie. Świetnym strzałem popisał się Patryk Makuch.
W samej końcówce gospodarze podwyższyli prowadzenie. A autorem gola był Stratos Svarnas. Medaliki sporo się męczyły, ale ostatecznie udało im się odnieść cenne zwycięstwo.
Do rewanżowego starcia Rakowa Częstochowa z Vallettą dojdzie już za tydzień. Czwartkowy mecz udowodnił, że nie można skreślać maltańskiego zespołu.
Raków Częstochowa – Valletta 3:1
Emreli (53′), Makuch (78′), Svarnas (90′) – Morello (23′)









