FIFA poszła w jedną stronę, UEFA w drugą. Głośny przepis podzielił futbol

UEFA obrała własny kierunek w sprawie kontrowersyjnych zachowań piłkarzy z zasłanianiem ust. Tym samym nie zamierza stosować jednej z głośniejszych interpretacji przepisów FIFA

Aleksander Ceferin
Obserwuj nas w
fot. Nicolo Campo / Alamy Na zdjęciu: Aleksander Ceferin

Piłkarze odetchną z ulgą? UEFA podjęła ważną decyzję

UEFA nie planuje karać zawodników czerwonymi kartkami wyłącznie za zasłanianie ust podczas rozmów prowadzonych na boisku. To wyraźne odejście od podejścia przyjętego przez FIFA, które w ostatnich miesiącach wywołało liczne dyskusje w świecie futbolu.

Jak informuje „The Athletic”, europejska federacja przekazała swoim związkom członkowskim wytyczne dotyczące interpretacji tego typu sytuacji. UEFA nie zamierza wprowadzać automatycznej sankcji w postaci wykluczenia z meczu. Nawet, jeśli zawodnik celowo zasłania usta podczas wymiany zdań z rywalem.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Organizacja oczekuje jednak od sędziów odpowiedniej reakcji. W przypadku uznania, że piłkarz próbuje ukryć treść komunikacji w sposób sprzeczny z duchem gry, arbitrzy mogą sięgnąć po żółtą kartkę. Sędziowie będą traktować takie zachowanie jako przejaw niesportowego postępowania. W każdym razie nie uznają go za przewinienie wymagające natychmiastowego usunięcia zawodnika z boiska.

Decyzja UEFA stanowi wyraźny kontrast wobec praktyk stosowanych podczas MŚ 2026. W trakcie mundialu głośno było o przypadkach Miguela Almirona z Paragwaju oraz Piero Hincapie z Ekwadoru. Obaj zawodnicy otrzymali czerwone kartki po tym, jak zasłaniali usta podczas rozmów z przeciwnikami, co zostało uznane za naruszenie obowiązujących wytycznych FIFA.

Nowe stanowisko europejskiej federacji może sprawić, że podobne sytuacje będą oceniane znacznie łagodniej w Lidze Mistrzów, Lidze Europy czy meczach reprezentacyjnych organizowanych pod egidą UEFA. Jednocześnie pokazuje ono, że największe organizacje piłkarskie świata nie zawsze podążają identyczną ścieżką w interpretacji przepisów.

POLECAMY TAKŻE