Dwa błędy, dwa gole i wielki problem. GKS Katowice pod ścianą w Europie
GKS Katowice jechał na pierwszy mecz z Hapoelem Tel Awiw jako zespół, który nie był stawiany w roli faworyta dwumeczu. Izraelska ekipa natomiast od początku potwierdziła swoje aspiracje, wykorzystując błędy Katowiczan.
Spotkanie od początku nie układało się po myśli GieKSy. Już w piątej minucie Hapoel objął prowadzenie. Gospodarze przeprowadzili akcję lewą stroną boiska, a dograną na szesnasty metr piłkę precyzyjnym strzałem wykorzystał Toriel, nie dając szans Gabrielowi Kobylakowi.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Ślązacy próbowali odpowiedzieć, jednak długo mieli problemy z konstruowaniem składnych akcji. Utrzymywali się przy piłce, ale brakowało im dokładności i pomysłu na sforsowanie dobrze zorganizowanej defensywy rywali.
Jeszcze przed upływem pierwszych 20 minut gospodarze zadali drugi cios. Fatalny błąd popełnił w 18. minucie Arkadiusz Jędrych wyprowadzając piłkę. Futbolówkę przejął Alkoukin, który zauważył wysoko ustawionego golkipera GieKSy i efektownym lobem podwyższył prowadzenie gospodarzy.
GKS szukał odpowiedzi, ale bez efektu
Po stracie drugiego gola drużyna z Katowic starała się przejąć inicjatywę. Kilka razy zagrożenie stworzył Bartosz Nowak, ale finalnie bez efektu w postaci trafienia.
Tymczasem po zmianie stron szkoleniowiec GieKSy dokonał serii zmian, wpuszczając między innymi Ilję Szkurina, Bartosza Bartlewicza i Mateusza Kowalczyka. Mimo większej aktywności Katowiczan to Hapoel pozostawał groźny w kontratakach. Między innymi w 69. minucie Silva zmarnował znakomitą okazję na trzeciego gola, posyłając piłkę obok bramki.
Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. GKS nie znalazł sposobu na pokonanie defensywy izraelskiego zespołu i wróci z pierwszego starcia z dwubramkową stratą. Rewanż odbędzie się za tydzień i przed Ślązakami będzie bardzo wymagające zadanie.
Hapoel Tel Aviv – GKS Katowice 2:0 (2:0)
1:0 Toriel 5′
2:0 Alkoukin 18′








