Janża z apelem do kibiców. Tego potrzebuje Prekop [ROZMOWA]

Górnik Zabrze przegrał z AS Monaco (2:3). Tymczasem Erik Janża nie krył wiary w odrobienie strat. Kapitan wyraził też apel na temat na temat Erika Prekopa o odniósł się stanu murawy i walki zespołu.

Erik Janza
Obserwuj nas w
fot. Tomasz Karczewski / Alamy Na zdjęciu: Erik Janza

Janża stanął za Prekopem. Padły mocne słowa po meczu z Monaco

Górnik Zabrze nie wykorzystał przewagi własnego boiska i uległ AS Monaco w pierwszym spotkaniu IV rundy kwalifikacji Ligi Konferencji. Wynik pozostawia jednak sporo niedosytu, ponieważ gospodarze momentami potrafili zepchnąć faworyzowanego rywala głęboko pod własne pole karne. Erik Janża przekonywał, że aktualna strata nie jest czymś, czego nie można odrobić.

– Ogólnie myślę, że cała drużyna naprawdę zrobiła maraton. Pokazaliśmy, że miliony na papierze nie grają. Szkoda, że przegraliśmy, ale myślę, że jedną bramką jesteśmy do tyłu, więc nadal jesteśmy w grze i jedziemy walczyć dalej – usłyszał Goal.pl od zawodnika aktualnych wicemistrzów Polski.

Janża nie wskazał najlepszego meczu

Kapitan Górnika nie chciał jednoznacznie stwierdzić, że starcie z Monaco było najlepszym z trzech domowych spotkań pucharowych Zabrzan. Jego odpowiedź była jednak wymowna. Zdaniem piłkarza w każdym z tych meczów Górnik miał argumenty, aby przeciwstawić się rywalom.

– Mam trochę takie odczucie, że w każdym z tych trzech spotkań przeciwnik nie był w Zabrzu od nas lepszy – stwierdził Janża.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

To właśnie dlatego porażka z Monaco boli go szczególnie. Górnik w pewnym momencie znajdował się w momencie, w którym mógł przejąć kontrolę nad meczem. Trzecia bramka dla gości padła jednak bardzo szybko po trafieniu Zabrzan.

– Szkoda tej trzeciej bramki, że straciliśmy ją tak szybko po strzeleniu gola przez nas, bo wydaje mi się, że byliśmy wtedy w gazie. Szkoda, że nie udało się wytrzymać przy wyniku 2:1. Jedziemy jednak dalej – podkreślił Janża.

W końcówce zawodnik mógł doprowadzić do wyrównania, ale jego organizm odmówił posłuszeństwa. – W ostatnich minutach miałem fajną sytuację, żeby skończyć akcję, ale takie skurcze mnie złapały, że już po prostu nie mogłem uderzyć tej piłki – przyznał Słoweniec.

Janża stanął za Prekopem

Ważnym momentem spotkania była również bramka Erika Prekopa. Janża zaliczył przy niej asystę, a po meczu nie szczędził koledze słów wsparcia. Szczególnie mocno odniósł się do krytyki, która spadła na napastnika Górnika.

– Cieszę się bardzo, że Erik zdobył bramkę. Mam tym samym nadzieję, że trochę ten hejt zejdzie, bo nie zasłużył na to po pięciu meczach. Dajcie mu trochę spokoju, bo walczy, pracuje i mam nadzieję, że teraz się odkręci jeszcze bardziej, bo ma jakość. To bardzo pozytywny chłopak i myślę, że da nam jeszcze dużo radości – przekonywał 33-latek.

Gol z Monaco może być przełomem dla Erika Prekopa?

  • Tak, tego potrzebował
  • Man nadzieję
  • Raczej nie
  • Zobaczymy
  • Tak, tego potrzebował
  • Man nadzieję
  • Raczej nie
  • Zobaczymy

0 Votes

Kilka słów o murawie na Arena Zabrze

Nie zabrakło również pytania o stan murawy na stadionie im. Ernesta Pohla. Boisko w ostatnich tygodniach było przedmiotem krytyki, a podczas spotkania z Monaco piłka w kilku sytuacjach wyraźnie podskakiwała. Janża nie zamierzał jednak szukać w tym wymówki.

– Nie no, ewidentnie nie jest idealnie, ale myślę, że było troszkę lepiej niż ostatnio z Wisłą. Także trzeba pochwalić greenkeeperów. Ok, tam parę razy piłka podskoczyła piłka. Raz nam, raz komuś z naszych rywali. W każdym razie fajnie, że trochę popadało, bo dzięki temu gra była szybsza – zaznaczył zawodnik.

Górnik ma ogólnie przed rewanżem nie tylko stratę jednej bramki, ale przede wszystkim przekonanie, że Monaco jest zespołem, z którym można rywalizować. Janża po spotkaniu nie pozostawił wątpliwości, że Zabrzanie nie zamierzają składać broni.

Tylko u nas