W lidze źle, w pucharach lepiej
Początek sezonu w wykonaniu Rakowa jest… niejednoznaczny. W lidze zespół spisuje się fatalnie, szorując po dnie tabeli, ale w eliminacjach Ligi Konferencji UEFA jest już dużo lepiej i częstochowianie mają realną szansę na awans do fazy grupowej.
Przy okazji meczu z Hajdukiem na wyjeździe (2:2) poruszone zostały też kwestie transferowe. Prezes Wojciech Cygan na antenie Kanału Sportowego zapewnił, że Raków nie zakończył jeszcze letniego okienka. I wiele wskazuje na to, że nie były to słowa rzucane na wiatr.
Z naszych informacji wynika, że częstochowianom wpadł w oko gambijski talent. To 19-letni Abdourahman Badamosi, napastnik estońskiego klubu Paide Linnameeskond. To bardzo wysoki zawodnik, bo liczy aż 196 cm wzrostu.
Szybki przeskok z U21
Badamosi trafił do Paide z gambjskiego klubu Real de Banjul, który współpracuje z Estończykami. W Paide zaczynał od zespołu U21, w barwach którego rozegrał 19 spotkań, strzelając 8 goli. Szybkie postępy sprawiły, że przeskoczył do pierwszego zespołu. W tym sezonie zagrał 15 ligowych meczów, w których strzelił 3 bramki.
Badamosi ma też już na koncie bramki w eliminacjach europejskich pucharów, bo dwa razy pokonał bramkarza litewskiego klubu Hegelmann (el. Ligi Konferencji UEFA). Nasze źródła zapewniają, że temat jest zaawansowany, choć (jeszcze) nie dopięty.
Można założyć, że jeśli Badamosi trafi pod Jasną Górę to jako talent do oszlifowania lub nawet szybkiego wypożyczenia, a nie od razu z celem (znaczącego) wpływu na pierwszy zespół. Niemniej jeśli Gambijczyk dalej tak się będzie rozwijał, to możemy być świadkami ciekawej kariery.









