- Reprezentacja Polski w czwartej kolejce fazy zasadniczej Ligi Narodów zmierzyła się na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną. Biało-Czerwoni przystępowali do tego spotkania po remisie z Bośnią i Hercegowiną oraz porażce ze Szwecją (1:3), a następnie zwycięstwie nad Rumunią, wciąż walcząc o awans do wyższej dywizji
- Ekipa prowadzona przez Jana Urbana miała przed sobą niezwykle istotne spotkanie w kontekście układu tabeli i dalszej walki o pierwsze miejsce w grupie. Starcie w Zenicy było dla Polaków okazją do potwierdzenia, że wygrana z Rumunią (6:0) nie było przypadkiem, a także do poprawienia swojej sytuacji przed listopadowymi meczami. Ostatecznie Biało-czerwoni przegrali 0:1 po rzucie karnym wykorzystanym przez Ivana Basicia w 84. minucie
- Kto tym razem zasłużył na pochwały, a kto zawiódł oczekiwania? Goal.pl wystawił oceny reprezentantom Polski za spotkanie z ekipą Sergeja Barbareza
Bośnia i Hercegowina – Polska, noty za mecz
Marcin BUŁKA (3,5) – Nie miał zbyt wiele pracy golkiper NEOM SC w poniedziałkowy wieczór. Przez większość spotkania Bułka prezentował się solidnie. W końcu jednak został zmuszony do kapitulacji po strzale z rzutu karnego. Polskich kibiców może to boleć jeszcze bardziej, bo uderzenie Ivana Basicia było pierwszym celnym strzałem na bramkę Biało-czerwonych w meczu i miało miejsce w 84. minucie.
Jan BEDNAREK (2) – Nie był to dobry mecz obrońcy FC Porto. Był niepewny w swoich interwencjach. Zaliczył co prawda udany wślizg, ale już z blokami miał problem. Kuriozalne zachowanie i faul, po którym sędzia podyktował rzut karny dla Bośniaków, było natomiast podsumowaniem nieudanego występu Bednarka.
Matty CASH (3,5) – Piłkarz broniący na co dzień barw Aston Villi kolejny raz w trakcie trwającego zgrupowania pokazał, że selekcjoner Jan Urban może na niego liczyć. Cash mocno angażował się w grę do przodu, a przy okazji był też solidny w działaniach obronnych. Na boisku spędził nieco ponad godzinę.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Jakub KIWIOR (3) – Na środku obrony oglądaliśmy zdecydowanie pewniejszą i solidniejszą wersję defensora FC Porto. Kiwior w trakcie zgrupowania pokazał wyraźnie, że jest zawodnikiem środka obrony i pod żadnym pozorem nie powinno szukać mu się nowej pozycji. Miał kilka nerwowych momentów, ale nie miały one decydującego wpływu na przebieg spotkania.
Wiktor Nowak rośnie w oczach
Przemysław FRANKOWSKI (2,5) – 31-latek w starciu z Rumunami zaprezentował się solidnie w obronie. Niemniej mecz z Bośniakami okazał się dla zawodnika zbyt wysoko zawieszoną poprzeczką. Frankowski miał wyraźne problemy z ofensywnymi graczami rywali, którzy byli pod względem umiejętności na zdecydowanie wyższym poziomie niż piłkarze ekipy dowodzonej przez Gheorghe’a Hagiego.
Wiktor NOWAK (3,5) – Bez wątpienia największy wygrany zgrupowania. Piłkarz Slavii Praga był aktywny w ofensywie i solidny w działaniach defensywnych. Co prawda początek spotkania w wykonaniu Nowaka nie był zbyt pewny, ale z każdą upływającą minutą stawał się coraz pewniejszy, jakby powoli przyzwyczajał się do warunków w Zenicy. W końcówce pierwszej odsłony wyróżnił się dobrym podaniem do Karola Świderskiego oraz znalezieniem się w sytuacji sam na sam.
Ofensywa zawiodła
Sebastian SZYMAŃSKI (2,5) – Nie takiego pomocnika Stade Rennes chciało się widzieć w Zenicy. Po ofensywnym pomocniku chce się widzieć zawodnika aktywnego pod polem karnym rywali. Nie można chwalić Szymańskiego już tylko za dośrodkowania z rzutu rożnego, ale oczekuje się od piłkarza z takim potencjałem dośrodkowań w pole karne lub przynajmniej prostopadłych podań w trzecią tercję. Marzeniem ściętej głowy wydaje się już zejście z prawej strony do środka, aby oddać strzał z lewej nogi sprzed pola karnego. Nie tylko w trakcie samego spotkania z Bośniakami czegoś takiego praktycznie nie było w wykonaniu polskiej drużyny, ale ogólnie w trakcie czterech wrześniowo-październikowych spotkań było tego zdecydowanie za mało.
Nicola ZALEWSKI (3) – Jak na zawodnika, który nie ma okazji do regularnej gry w klubie, piłkarz Atalanty robił, co w jego mocy. Jako jeden z nielicznych nie bał się gry jeden na jeden, próbował zdobywać teren dryblingami. Na cztery próby Zalewski miał dwie udane. Podejmował próby dośrodkowań i długich podań. Starał się i na pewno chciał, ale to było zdecydowanie za mało, aby wykonać krok w kierunku walki o drugie miejsce w grupie czwartej dywizji B.
Jaki mecz zagrała reprezentacja Polski z Bośnią?
- Dobry
- Solidny
- Słaby
- Bardzo słaby
0 Votes
Piotr ZIELIŃSKI (3) – Pomocnik Interu Mediolan był jak na jego potencjał niewidoczny. Miał jedną próbę sprzed pola karnego, ale strzał był niecelny. Zieliński kilka razy starał się zagrywać piłkę w trzecią tercję rywali, ale nic to nie dawało. Niepokojące jest jednak to, że mimo gorszej dyspozycji i tak był jedną z tych postaci, która wyróżniała się w ofensywie Biało-czerwonych.
Jan Urban ma o czym myśleć
Karol ŚWIDERSKI (2,5) – Namaszczony przez selekcjonera na „dziesiątkę” zawodnik zagrał w poniedziałek na nietypowej dla siebie pozycji i praktycznie już przed startem rywalizacji można było stawiać domy na to, że występ zawodnika będzie przeciętny. Praktycznie w każdym klubie, w którym był Świderski, grał na pozycji napastnika. Zagrał też jako napastnik w starciu z Rumunią u boku Roberta Lewandowskiego. Nie było mu to natomiast dane, gdy w wyjściowym składzie wystąpił Mateusz Żukowski. Dożyliśmy czasu, gdy napastnik goni na boku boiska box-to-box, co pokazują nawet heatmapy gry zawodnika. Niewiarygodne, że ktoś wpadł na pomysł, aby Świderskiego ustawić na takiej pozycji. Tylko czekać, aż Kochalski będzie grać w środku pola, a Przemysław Wiśniewski wyląduje jako „dziewiątka”.
Mateusz ŻUKOWSKI (2,5) – Piłkarz broniący na co dzień barw FC Magdeburga w trakcie całego swojego występu oddał trzy strzały, ale żaden z nich nie był celny. Żukowski nie podjął próby dryblingu. Pod tym względem, kolokwialnie rzecz ujmując, nie kleiła się gra zawodnika. Interesujące jest też to, że w polu karnym rywali miał tylko cztery kontakty z piłką na 25 możliwych. Ma nad czym myśleć sztab szkoleniowy przed listopadowym zgrupowaniem.

Zmiany nie przyniosły przełomu
Marcel REGUŁA (3) – Początek po wejściu na boisko w wykonaniu gracza Zagłębia Lubin był obiecujący. Reguła ruszył mocno do pressingu na rywali, ale finalnie nic to nie dało. Z każdą kolejną minutą było jednak coraz gorzej.
Norbert WOJTUSZEK (3) – Wyróżnił się jednym udanym zagraniem głową w obronie, co mogło zażegnać niebezpieczeństwo spod własnej bramki. Na pewno nie był to występ na poziomie Matty’ego Casha. Ogólnie jednak Wojtuszek nie popełnił błędów i to można traktować na plus.
Kacper URBAŃSKI – Grał zbyt krótko, aby ocenić.
Oskar PIETUSZEWSKI – Grał zbyt krótko, aby ocenić.
Czytaj więcej: Hat-trick Lewandowskiego i wielkie odkrycie Urbana. Noty Polaków po 6:0 [OCENY]









