Strzałów dużo, ale zabrakło goli. Polska remisuje z Bośnią
Reprezentacja Polski w poniedziałek wieczorem (5 października) rywalizowała na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną. Biało-Czerwoni przystępowali do tego spotkania kilka dni po wielkim zwycięstwie z Rumunią na PGE Narodowym w Warszawie (6:0). Nadzieje były duże, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że podopieczni Jana Urbana chcieli zrehabilitować się za słabszy występ z Bośniakami przed własną publicznością.
Nasza reprezentacja miała optyczną przewagę, kreowała dużo sytuacji, ale brakowało jej skuteczności. Na przestrzeni całego spotkania podopieczni Jana Urbana oddali aż 18 strzałów, z czego cztery uderzenia były w światło bramki. Żaden nie znalazł jednak drogi do siatki.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Bośniacy co jakiś czas zagrażali bramce pilnowanej przez Marcina Bułkę, lecz nie byli w stanie celnie uderzyć. Wszystko zmieniło się w 84. minucie, gdy sędzia po analizie VAR wskazał na rzut karny. Przewinienia dopuścił się Jan Bednarek, który nieprzepisowo zatrzymał rywala. Do piłki podszedł Ivan Basić, który skutecznie wykorzystał jedenastkę. Gol dla Bośniaków był jednocześnie ich pierwszym celnym strzałem w tym spotkaniu.
Porażka z Bośnią i Hercegowiną oznacza, że Polska praktycznie straciła szanse na zajęcie 1. miejsca w grupie. Jednocześnie bardzo trudno będzie nam zająć 2. miejsce w tabeli. Strata punktów do Bośniaków na dwie kolejki przed końcem wynosi aż cztery punkty. Złą wiadomością w trakcie meczu był fakt, że Matty Cash musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Na ten moment nie wiadomo dokładnie, co dolega reprezentantowi Polski.
Bośnia i Hercegowina 1:0 Polska (84′ Basić)









