Jan Urban krytykuje sędziego za rzut karny dla Bośni
Reprezentacja Polski rozczarowała, jeśli chodzi o końcowy wynik meczu z Bośnią i Hercegowiną. Mimo wyraźnej przewagi w posiadaniu piłki oraz liczbie oddanych strzałów, Biało-Czerwoni nie byli w stanie pokonać bramkarza rywali. Na dodatek w 84. minucie sędzia podyktował rzut karny dla zespołu gospodarzy po faulu Jana Bednarka. Arbiter obejrzał powtórkę, korzystając z monitora VAR, więc wydawało się, że był pewny swojej decyzji.
Zupełnie inaczej na całe zajście patrzy Jan Urban. Selekcjoner reprezentacji Polski w rozmowie z TVP Sport wprost powiedział, że nasza drużyna została skrzywdzona. Jego zdaniem Bośniakom nie należał się rzut karny, ponieważ była to walka o pozycję, a piłka nawet nie dotarła do napastnika.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Nie wiem, czy to jest indywidualny błąd. Chyba że sędziego. Ta piłka nie dochodzi w ogóle do napastnika. On nie protestował. Takich fauli często sędzia nie gwizdka na środku boiska. To jest walka o pozycję. Gdyby szedł do piłki i nie doszedł, bo Janek go trzymał, czy coś w tym rodzaju… No nie, przecież piłkę wybił nasz bramkarz. Nie rozumiem tej decyzji. Wyobrażałem sobie ją zupełnie inaczej, będąc na ławce. Widząc powtórkę, niezrozumiała dla mnie decyzja – mówił Jan Urban w rozmowie z TVP Sport.
– Patrząc ogólnie, wydaje się, że to był taki mecz na (1:0), kto strzeli, wygrywa. Natomiast nie w ten sposób. Moim zdaniem zostaliśmy skrzywdzeni – dodał selekcjoner reprezentacji Polski.
Efektem porażki jest fakt, że Polska straciła praktycznie wszelkie nadzieje na zajęcie nawet 2. miejsca w grupie, które gwarantowałoby grę w barażach o awans do dywizji A Ligi Narodów. W listopadzie pozostała nam jedynie walka o utrzymanie w dywizji B.








