Jakub Kamiński piłkarzem meczu Milan – Benfica
Benfica w 1. kolejce fazy ligowej Ligi Europy rywalizowała na legendarnym stadionie San Siro z AC Milanem. Chyba nikt nie spodziewał się, że w wyjściowej jedenastce pojawi się Jakub Kamiński. Reprezentant Polski w ostatnim czasie był przysłowiowo schowany do szafy przez trenera lizbońskiego klubu. W konfrontacji z włoskim gigantem dostał jednak szanse i wykorzystał ją w stu procentach. Portugalska prasa wybrała go graczem meczu.
Kamiński zaczął od asysty w 16. minucie przy trafieniu Lukebakio. Z kolei w 53. minucie sam wpisał się na listę strzelców. A Bola wyróżniła go nie tylko za bramkę i asystę, ale również jego grę. 24-latek był dosłownie wszędzie, pomagając nie tylko w ataku, ale także po lewej stronie defensywy.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Lewoskrzydłowy, lewy pomocnik, a w razie potrzeby nawet lewy obrońca. W zależności od tego, czego akurat potrzebowała Benfica. W 11. minucie poprowadził kontratak, po którym Pavlović obejrzał żółtą kartkę. Chwilę później zaliczył asystę przy golu Lukebakio, świetnie przenosząc ciężar gry z lewej na prawą stronę. Później znakomicie wbiegł w pole karne, dopadł do wycofanego podania El Karouaniego i potężnym strzałem prawą nogą zdobył drugą bramkę. Zakończył mecz z golem i asystą, a przez całe spotkanie regularnie stwarzał zagrożenie na lewej stronie – ocenił dziennik A Bola
Dla Kamińskiego był to siódmy mecz w tym sezonie. Poprzednio w wyjściowym składzie wyszedł na początku września, gdy debiutował w rozgrywkach ligowych przeciwko Maritimo. Łącznie ma na swoim koncie jednego gola i dwie asysty.









