Real Madryt bez Bellinghama przez kilka tygodni?
Jude Bellingham nie dokończył spotkania z Rayo Vallecano. Już po zaledwie dziesięciu minutach reprezentant Anglii opuścił boisko, a w jego miejsce na murawie pojawił się Brahim Diaz. Real Madryt wygrał derby 2:1, jednak Alvaro Arbeloa nie mógł być w pełni zadowolony z tego zwycięstwa. Uraz pomocnika wydawał się stosunkowo poważny.
Wyniki badań nie pozostawiały złudzeń – Bellingham zmaga się z kontuzją mięśnia dwugłowego uda. Pierwsze prognozy sugerowały, że 22-latek wróci dyspozycji trenera po miesiącu nieobecności. Niestety, najnowsze informacje są zdecydowanie gorsze dla Królewskich i samego zawodnika.
Guillermo Rai (The Athletic) twierdzi, że pauza byłego piłkarza Borussii Dortmund będzie trwała przynajmniej sześć tygodni. Bardziej negatywny scenariusz zakłada kolejne 14 dni absencji. To oznacza, że Anglik opuści obie potyczki z Benficą i starcie z Osasuną, ale także pojedynki z Getafe, Cltą Vigo, Elche i hit marca, czyli rywalizację z Atletico. Niewykluczone, że Bellingham rozpocznie treningi z drużyną dopiero po marcowej przerwie na mecze reprezentacji.









