Po wyborach w Realu padła ważna deklaracja. Perez nie owijał w bawełnę
Florentino Perez może świętować kolejne zwycięstwo wyborcze. Doświadczony działacz wygrał wybory prezydenckie w Realu Madryt, uzyskując 65 procent głosów i zapewniając sobie dalsze kierowanie jednym z największych klubów piłkarskich świata. Tym samym 79-latek pozostanie na stanowisku do 2030 roku, rozpoczynając swoją ósmą kadencję z rzędu.
Po ogłoszeniu wyników Perez nie skupił się wyłącznie na świętowaniu sukcesu. Jak poinformowała oficjalna strona internetowa Realu Madryt, prezydent zwrócił się również do tych członków klubu, którzy w wyborach postawili na jego rywala, przedsiębiorcę Enrique Riquelmego.
– Musimy pozostać zjednoczeni, napędzani naszą pasją do Realu. Tym, którzy na mnie nie głosowali, mówię: „Zrobię wszystko, co możliwe, aby rozwiać wasze obawy!” – podkreślił Perez cytowany przez oficjalną stronę internetową Królewskich
Wyniki głosowania pokazały wyraźną przewagę urzędującego prezydenta. Perez otrzymał 65 procent poparcia, natomiast Enrique Riquelme zdobył 11 814 głosów, co przełożyło się na 35 procent wszystkich oddanych głosów. Chociaż różnica była znacząca, rezultat potwierdził, że część socios oczekuje również nowych pomysłów i kierunków rozwoju klubu.
Najbliższe lata pokażą, czy deklaracja jedności i otwartości na głosy wszystkich członków klubu przełoży się również na dalsze sukcesy sportowe oraz organizacyjne Realu.









