Simons: „Barcelona we mnie nie wierzyła”
Xavi Simons przed rozpoczęciem swojego drugiego sezonu w barwach Tottenhamu Hotspur, wyjawił, że władze Barcelony dały mu wtedy jasno do zrozumienia, iż nie znajduje się w ich planach.
Pomocnik spędził niemal dekadę w La Masii i był uważany za jeden z największych talentów w szkółce Blaugrany. Teraz postanowił wyjaśnić, dlaczego w wieku 16 lat zdecydował się na przenosiny do Paris Saint-Germain.
– Od początku było jasne, że we mnie nie wierzą. Wtedy postanowiłem nie zabierać głosu, bo skupiałem się wyłącznie na grze – powiedział piłkarz w podcaście The Sports Agents, cytowany przez SPORT.
– Powiedzieli mi wprost: „Mamy innych zawodników, w których wierzymy. Chcemy zaoferować ci kontrakt, ale nie jesteś piłkarzem, który naprawdę wpisuje się w nasz projekt” – stwierdził 23-latek.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Odejście wychowanka wywołało wówczas spore kontrowersje, a wielu kibiców i ekspertów uważało, że główną rolę odegrały kwestie finansowe. Simons przyznał, że fala krytyki, jaka na niego spadła, była bolesna zarówno dla niego, jak i dla jego bliskich.
– Dla mnie ta decyzja była prosta. Ludzie nie wiedzieli wtedy, co tak naprawdę wydarzyło się za kulisami. Mieli wyrobione zdanie tylko na podstawie tego, co usłyszeli w mediach. Pojawiły się plotki, że odchodzę dla pieniędzy – wspomina zawodnik.
– Czy to bolało? Oczywiście. Spędziłem tam całe życie, przeszedłem przez różne etapy, doświadczyłem wszystkiego, całe moje dzieciństwo wiązało się z tym klubem. Kocham Barcelonę, dlatego tamta wersja wydarzeń zraniła mnie i moją rodzinę, bo po prostu nie była prawdziwa – dodał.
Według Simonsa postawienie przez Blaugranę na innych wychowanków ułatwiło mu podjęcie ostatecznej decyzji. Jego zdaniem PSG zaoferowało mu szansę, której nie dostał w Katalonii.
– Rzeczywistość była prosta: w tamtym momencie woleli innych chłopaków. Dla mnie nie było problemu, bo miałem ofertę z PSG, które było wielkim projektem. Jako 16-latek mogłem trenować u boku najlepszych piłkarzy świata. Nie było nad czym się zastanawiać, decyzja była łatwa. Barcelona we mnie nie wierzyła, więc mój wybór był oczywisty – podsumował.
Od momentu opuszczenia Camp Nou gwiazdora wielokrotnie łączono z powrotem do Barcelony, jednak do transferu nigdy nie doszło.









