Barcelona nadal bez napastnika. Flick zabrał głos
FC Barcelona ma za sobą już dwa mecze w rozgrywkach ligowych. W obu przypadkach Duma Katalonii odniosła pewne zwycięstwa, zdobywając tym samym komplet punktów. Po 2. kolejkach La Liga zajmują 1. miejsce w tabeli, wyprzedzając Real Madryt dzięki lepszemu bilansowi bramek.
Powodem do zmartwień jest jednak brak klasycznego napastnika. Hansi Flick nie ma ani jednej „dziewiątki” do swojej dyspozycji. Po spotkaniu z Athletic Bilbao szkoleniowiec został zapytany o to na konferencji prasowej. Z jego wypowiedzi trudno cokolwiek wywnioskować.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Czy z „dziewiątką” rozstrzygnęlibyśmy mecz wcześniej? Być może tak, a może nie. Podobało mi się to, co widziałem, a ponadto dobrze się broniliśmy. Zobaczymy, co się wydarzy – mówił Hansi Flick w rozmowie z Jijantes.
– Nie chcę komentować tego typu spraw. Wygraliśmy drugi mecz z rzędu i tylko to się dla mnie liczy. Deco i reszta wykonują swoją pracę, a ja swoją, czyli dbam o to, by drużyna działała jak należy – dodał szkoleniowiec.
Nie zabrakło również pytań dot. Raphinhi. Było to drugie spotkanie, w którym Brazylijczyk zagrał jako napastnik. Podobnie jak w poprzednim meczu zawodnik wpisał się na listę strzelców. W dwóch meczach ma na swoim koncie już trzy gole i jedną asystę.
– Nie ma dla mnie znaczenia, na jakiej pozycji gra Raphinha – liczy się dla mnie to, co pokazuje na boisku – podkreślił Flick.








