Carreras potwierdził, że został uderzony. Źle się dzieje w Realu
Real Madryt w końcówce sezonu znalazł się w centrum burzy. Dosłownie z każdej strony pojawiają się informacje, które nie tylko są szokujące, ale przede wszystkim źle wpływają na postrzeganie klubu. Tak napiętej atmosfery wokół Królewskich nie było prawdopodobnie od czasów pierwszej kadencji Jose Mourinho, gdy w pewnym momencie szatnia podzieliła się na dwa obozy.
Obecnie najgłośniej mówi się o Kylianie Mbappe, któremu piłkarze zarzucają brak profesjonalizmu, a kibice namawiają klub, żeby go sprzedał. Głośnym wątkiem jest także konflikt na linii Rudiger – Carreras. Reprezentant Niemiec miał uderzyć młodszego kolegę.
Carreras odniósł się do sprawy, publikując oświadczenie. Potwierdził w nim wspomniane zajście, choć nie zdradził dokładnie nazwiska. O tym, że sprawcą ataku był Rudiger, pisała hiszpańska prasa, a konkretnie serwis Onda Cero.
– W ostatnich dniach pojawiły się pewne insynuacje i komentarze na mój temat, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Moje zaangażowanie w ten klub i wobec trenerów, z którymi pracowałem, jest niezachwiane od pierwszego dnia i takie pozostanie. Od mojego powrotu zawsze pracowałem z najwyższym poziomem profesjonalizmu, szacunku i oddania. Bardzo ciężko walczyłem, aby spełnić swoje marzenie o powrocie do domu. Jeśli chodzi o incydent z kolegą z drużyny, była to odosobniona i nieistotna sprawa, która została już rozwiązana. Moje relacje z całą drużyną są bardzo dobre – napisał Alvaro Carreras, cytowany przez Fabrizio Romano.









