Polacy za granicą #13: Pietuszewski bohaterem hitu! Kamiński i Szymański z golami. Co działo się w weekend?

Baraże o awans na mistrzostwa świata zbliżają się nieuchronnie. Liderzy imponują formą, a akces do kadry zgłaszają kolejne nazwiska. Sprawdzamy, jak w miniony weekend radzili sobie biało-czerwoni w ligach zagranicznych.

Jakub Kamiński
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Jakub Kamiński

Potencjał przekuty w liczby

W piłce nożnej są zawodnicy, których łatwo ocenić na podstawie liczb. Gol, asysta, statystyka w tabelce. Są jednak też tacy, których przez długi czas opisuje się raczej przez potencjał i jakość w grze niż przez suche dane. Nicola Zalewski przez ostatnie sezony często trafiał właśnie do tej drugiej kategorii.

Umiejętności nigdy mu nie brakowało. We Włoszech od dawna zwracano uwagę na jego dynamikę, swobodę w prowadzeniu piłki i naturalną odwagę w pojedynkach. Problem polegał raczej na tym, że długo brakowało sezonu, w którym te atuty przełożyłyby się na wyraźne liczby. W futbolu ofensywnym to właśnie one najczęściej decydują o tym, jak postrzega się rozwój zawodnika.

Ten sezon zaczyna jednak wyglądać zupełnie inaczej. W weekendowym meczu Atalanty Zalewski pojawił się na boisku z ławki i bardzo szybko zaznaczył swoją obecność, notując asystę przy golu, który pomógł odmienić losy spotkania. Włoskie media zwracały uwagę właśnie na to wejście Polaka, podkreślając, jak duży wpływ miał na ofensywę zespołu.

Takie momenty są oczywiście najbardziej widoczne, ale w szerszej perspektywie ważniejsze jest coś innego. Zalewski ma już w tym sezonie dwa gole i siedem asyst, czyli dziewięć punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Jak na piłkarza, o którym przez lata powtarzano, że potrzebuje więcej konkretów pod bramką rywali, to bardzo wyraźny krok naprzód.

Warto też zwrócić uwagę na zmianę w jego roli na boisku. Sezon zaczynał głównie jako lewy wahadłowy, odpowiedzialny za pracę na całej długości skrzydła i za zadania, które nie zawsze pozwalają często znajdować się pod bramką przeciwnika. Z czasem trenerzy zaczęli jednak ustawiać go wyżej, bliżej pola karnego, jako jedną z ofensywnych dziesiątek.

To w pewnym sensie powrót do korzeni. W młodzieżowych zespołach Romy Zalewski często grał właśnie w bardziej ofensywnej roli i wtedy szczególnie imponował kreatywnością. Teraz, gdy częściej pojawia się w tych strefach boiska, naturalnie częściej ma też okazję do ostatniego podania czy wykończenia akcji.

Najciekawsze w tym sezonie nie jest więc to, że nagle odkryliśmy nowego piłkarza. Zalewski zawsze miał jakość, która pozwalała mu grać na wysokim poziomie w Serie A. Różnica polega na tym, że dziś coraz częściej widać ją również w statystykach.

A liczby w futbolu mają tę właściwość, że potrafią zmienić narrację wokół zawodnika. Jeśli Polak utrzyma obecne tempo, bardzo szybko może zamknąć sezon z dwucyfrowym wynikiem w klasyfikacji kanadyjskiej. I wtedy dyskusja o jego potencjale zacznie ustępować miejsca rozmowie o kolejnym etapie rozwoju.

Pietuszewski lepszy od mistrza świata

Oskar Pietuszewski rozwija swoją karierę w błyskawicznym, a jednocześnie bardzo zdrowym tempie. Rewelacyjny nastolatek po transferze z Jagiellonii Białystok coraz jaśniej lśni w barwach FC Porto. Minuty w portugalskiej drużynie dostawał stopniowo, ale jego wpływ na drużynę Smoków rósł z każdą chwilą spędzoną na murawie.

Pietuszewski po premierowej bramce dla FC Porto zagrał kilkanaście minut w Lizbonie ze Sportingiem. Przeciwko Benfice znalazł się już w wyjściowej jedenastce. Była to doskonała decyzja Francesco Farioliego. Polak popisał się bowiem znakomitym indywidualnym rajdem, który następnie zamienił na gola. W międzyczasie Pietuszewski efektownie rozprawił się z argentyńskim mistrzem świata, Nicolasem Otamendim.

Kamiński trafił z niemieckim gigantem

Wyczekiwane powołanie Pietuszewskiego do seniorskiej kadry urosło w mediach do sprawy rangi niemal państwowej. O miejsce na liście Jana Urbana nie musi się martwić Jakub Kamiński. Zawodnik FC Koeln regularnie udowadnia swoją jakość na poziomie Bundesligi. Na bramkę 23-latka musieliśmy się jednak sporo naczekać.

Kamiński w miniony weekend strzelił swojego szóstego gola w tym sezonie ligi niemieckiej. Reprezentant Polski trafił do siatki z niebyle kim , bo z Borussią Dortmund. Bramka 23-latka była dosyć szczęśliwa, ale Kamiński pracował na nią bardzo mocno. Swój moment Polak miał w końcówce przegranego 1:2 pojedynku z BVB.

Szymański coraz lepszy w Ligue 1

Polski kibiców z zainteresowaniem spogląda głównie na ofensywne poczynania reprezentantów Polski. Na uwagę z pewnością zasłużył Sebastian Szymański. Dla 26-latka ten sezon jest szczególny, ponieważ przeniósł się z Turcji do Francji, gdzie zasilił szeregi Stade Rennais.

Polski pomocnik tuż po transferze doznał czterech porażek z rzędu, a klub zdecydował się na zmianę szkoleniowca. Jak się okazało, były to złe miłego początki. Szymański premierową asystę zaliczył w wygranym 3:1 meczu z PSG. Kolejkę później wyczyn ten powtórzył przeciwko Auxerre. W miniony weekend przyszedł czas na pierwszą bramkę dla Stade Rennais. 26-latek wpisał się na listę strzelców, czym pomógł swojej ekipie wygrać czwarty kolejny mecz.

Ciekawostka weekendu

Polscy piłkarze grają i błyszczą w przeróżnych zakątkach Europy. Uwagę na siebie zwrócił ostatnio nieco zapomniany w naszym kraju Oskar Zawada. 30-letni napastnik drugi sezon z rzędu gra ponownie w lidze holenderskiej. Przed sezonem zdecydował się na zmianę barw klubowych i transfer z RKC Waalwijk do Groningen.

W nowym klubie Zawada długo nie mógł się przebić. Polak do niedawna miał na koncie tylko jedną bramkę i to zdobytą jeszcze we wrześniu. Jego zespół wygrał w 2026 roku tylko jedno spotkanie. Tym bardziej imponować może wyczyn Zawady, który po wejściu z ławki odmienił losy meczu z legendarnym Ajaxem. Dwa gole 30-letniego Polaka zapewniły Groningem zwycięstwo 3:1.

Ściągawka selekcjonera: występy Polaków za granicą:

Bramkarze: (7)

Łukasz Skorupski (Bologna FC) – cały mecz vs Hellas Verona (1:2)

Kamil Grabara (VfL Wolfsburg) – cały mecz vs Hamburger SV (1:2)

Mateusz Kochalski (Karabach Agdam) – cały mecz vs Araz (6:0)

Marcin Bułka (NEOM FC) – poza kadrą (kontuzja) vs Al Nassr (0:1)

Radosław Majecki (Brest) – na ławce vs Le Havre (2:0)

Cezary Miszta (Rio Ave) – dziś vs Tondela

Jakub Stolarczyk (Leicester City) – cały mecz vs Ipswich

Obrońcy: (14)

Jan Bednarek (FC Porto) – cały mecz vs Benfika (2:2)

Jakub Kiwior (FC Porto) – cały mecz vs Benfika (2:2)

Matty Cash (Aston Villa FC) – bez meczu

Jan Ziółkowski (AS Roma) – od 84. minuty vs Genoa (1:2)

Tomasz Kędziora (PAOK FC) – cały mecz vs Olympiakos (0:0)

Bartosz Bereszyński (Palermo) – od 46. minuty vs Carrarese (1:0)

Kacper Potulski (FSV Mainz) – na ławce vs Stuttgart (2:2)

Arkadiusz Pyrka (FC St. Pauli) – cały mecz vs Eintracht Frankfurt (0:0)

Adam Dźwigała (FC St. Pauli) – od 66. minuty vs Eintracht Frankfurt (0:0)

Sebastian Walukiewicz (US Sassuolo) – dziś vs Lazio

Michał Karbownik (Hertha) – 82 minuty vs Munster (2:1)

Tymoteusz Puchacz (Sabah) – wtorek vs Qabala

Maik Nawrocki (Hannover 96) – cały mecz vs Greuther Furth (1:2)

Patryk Peda  (Palermo) – 51 minut vs Carrarese (1:0)

Pomocnicy: (18)

Piotr Zieliński (Inter Mediolan) – cały mecz vs Milan (0:1)

Jakub Kamiński (1. FC Koeln) – cały mecz i gol vs BVB (1:2)

Nicola Zalewski (Atalanta) – od 57. minuty i asysta vs Udinese (2:2)

Sebastian Szymański (Stade Rennais) – 45 minut i gol vs Nice (4:0)

Michał Skóraś (KAA Gent) – cały mecz vs KV Mechelen (3:1)

Przemysław Frankowski (Stade Rennais) – poza kadrą (kontuzja) vs Nice (4:0)

Jakub Moder (Feyenoord) – cały mecz i żółta kartka vs NAC Breda (3:3)

Jakub Piotrowski (Udinese Calcio) – 62 minuty vs Atalanta (2:2)

Oskar Pietuszewski (FC Porto) – 64 minuty i gol vs Benfica (2:2)

Bartosz Slisz (Brondby) – bez meczu

Kacper Kozłowski (Gaziantep FK) – poza kadrą (zawieszenie) vs Karagumruk (1:1)

Filip Rózga (Sturm Graz) – od 77. minuty vs Altach (2:0)

Adrian Przyborek (Lazio) – dziś vs Sassuolo

Łukasz Łakomy (OH Leuven) – na ławce vs Westerlo (0:1)

Maxi Oyedele (RC Strasbourg) – od 78. minuty vs Auxerre (0:0)

Łukasz Poręba (SV Elversberg) – cały mecz i gol vs Magdeburg (1:0)

Jakub Kałuziński (Basaksehir) – na ławce vs Goztepe (2:1)

Jan Faberski (PEC Zwolle) – poza kadrą (zawieszenie) vs Sparta Rotterdam (1:1)

Napastnicy: (11)

Robert Lewandowski (FC Barcelona) – od 62. minuty vs Athletic (1:0)

Karol Świderski (Panathinaikos AO) – od 75. minuty i żółta kartka vs Levadiakos (4:1)

Krzysztof Piątek (Al-Duhail SC) – mecz przełożony

Adam Buksa (Udinese Calcio) – od 76. minuty vs Atalanta (2:2)

Arkadiusz Milik (Juventus FC) – poza kadrą (kontuzja) vs Pisa (4:0)

Adrian Benedyczak (Kasimpasa) – 70 minut i gol vs Konyaspor (1:1)

Mateusz Bogusz (Houston Dynamo) – mecz przełożony

Dawid Kownacki (Hertha) – od 72. minuty vs Munster (2:1)

Mateusz Żukowski (FC Magdeburg) – cały mecz vs Elversberg (0:1)

Szymon Włodarczyk (Excelsior Rotterdam) – od 90. minuty vs Heerenveen (1:2)

Filip Szymczak (Royal Charleroi SC) – od 92 minuty vs Dender (1:1)

Przeczytaj inne teksty o Polakach za granicą: