Lewandowski nie strzelił bramki od ośmiu meczów
Chicago Fire od jakiegoś czasu może być pewne gry w fazie play-off. W końcówce sezonu zasadniczego walczą jednak o jak najlepsze rozstawienie przed najważniejszą częścią sezonu. W nocy ze środy na czwartek podopieczni Gregga Berhaltera podejmowali przed własną publicznością Orlando City. Pełne dziewięćdziesiąt minut rozegrał Robert Lewandowski, który znowu nie wpisał się na listę strzelców.
Mimo nieskuteczności polskiego napastnika Chicago Fire wyszarpało punkty w starciu z Orlando. Mecz zakończył się wynikiem (2:2), a dla „Strażaków” strzelali Jonatan Bamba i Maren Haile-Selassie. Po drugiej stronie błyszczał Antoine Griezmann, który strzelił gola i zaliczył asystę.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Dla Lewandowskiego był to ósmy mecz z rzędu bez strzelonego gola. To jedna z najgorszych serii napastnika w karierze. Przypomnijmy, że 38-latek przeniósł się do Stanów Zjednoczonych w lipcu tego roku. Łącznie wystąpił w 21 meczach, w których strzelił 7 bramek i zanotował 3 asysty.
Ekipa z Wietrznego Miasta do końca sezonu zasadniczego ma jeszcze dwa spotkania. Już w niedzielę zagrają z Colorado Rapids. Z kolei w przyszłym tygodniu zakończą pierwszą fazę rozgrywek domowym spotkaniem z Columbus Crew.









